Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oleje roślinne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oleje roślinne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 czerwca 2017

Moje TOP 3 olejów roślinnych do pielęgnacji skóry twarzy. Najlepsze oleje dla skóry mieszanej i tłustej


Jeśli obserwujecie mnie od dłuższego czasu to wiecie zapewne, że kocham traktować swoją skórę twarzy olejami. Przerobiłam ich trochę w swoim życiu i teraz oficjalnie mogę się pochwalić swoją złotą trójką olejów, które sprawdziły się u mnie najlepiej.


MÓJ TYP SKÓRY. CZY OLEJ STOSOWANY SAMODZIELNIE WYSTARCZY?
_______________________________________

Jednak zanim przejdę do konkretów muszę wspomnieć o dwóch rzeczach. Pierwsza sprawa to typ mojej skóry. Nie każdy olej, który sprawdził się u mnie, będzie też dobry dla Was, nawet, jeśli okaże się, że mamy ten sam rodzaj skóry! Wynika to z tego, że każdy z nas ma inną budowę sebum i potrzebuje innych składników. Poniższa trójka to oleje, które sprawdziły się u mnie i szczerze je polecam, aczkolwiek trzeba stosować z rozwagą i jeśli zauważycie, że olej jednak Was zapycha - należało by go odstawić i poszukać czegoś innego (na końcu posta przedstawię Wam alternatywne olejki do stosowania przy takim rodzaju skóry).

Otóż jaki jest rodzaj i typ mojej cery? Mieszana (typowa, ze zwiększonym wydzielaniem sebum w strefie T) i płytko unaczyniona. Jednak pomimo tego, że moja skóra jest mieszana to potrzebuje dużego nawilżenia - jeśli go nie dostarczę, to robi się sucha. Kilka typów w jednym, ciężko jest cokolwiek wybrać, co jednocześnie nie by nie zapychało i dobrze nawilżyło. Fajnie by było jeszcze, żeby działało wzmacniająco na naczynka krwionośne.

Po drugie - sam olej dla skóry nie wystarczy. Warto byłoby zastosować pod olej jakieś lekkie serum na bazie wody - dzięki temu dostarczamy skórze składników rozpuszczalnych zarówno w tłuszczach (np. witamina E), jak i w wodzie (np. kwas hialuronowy). Przez pierwsze lata stosowania olejów nie nakładałam pod nie nic - bazowałam tylko na tłuszczu, który nakładałam na noc. W zasadzie nic złego się nie działo, skóra była nawilżona, aczkolwiek wizja tego, że mogłam sobie swojej skórze jeszcze bardziej zrobić dobrze napawa mnie żalem:)





MOJE TOP 3 OLEJÓW ROŚLINNYCH
________________________________________

MIEJSCE 3 - OLEJ ARGANOWY

O oleju arganowym wyskrobałam już parę słów i bardzo zachęcam do zapoznania się z poniższym postem:


Napisałam go 3 lata temu i nadal uważam, że ten olej jest dla mnie świetny.

Olej arganowy jest określany jako małokomedogenny (komedogenność - skłonność do zapychania porów i powstawania zaskórników). Informację o komedogenności traktowałabym jednak z przymrużeniem oka - olej z potencjalnie niską komedogennością i tak może spowodować pojawienie się zaskórników, wszystko jest możliwe. Ponadto w Internecie można czasem znaleźć sprzeczne informacje.

Olej ten wybrałam przede wszystkim ze względu na dużą zawartość witaminy E (2x większa niż w oliwie z oliwek) oraz innych antyoksydantów: karotenoidów, fitosteroli i polifenoli. W konsystencji argan nie jest wyjątkowo tłusty, moja skóra wspaniale go wchłaniała. Używałam go około 2 lat - najdłużej ze wszystkich olejów, z którymi miałam do czynienia. I nawet po takim czasie nie zauważyłam obciążenia skóry i wysypu zaskórników czy też nadmiernego przetłuszczenia (nie tylko w wyniku samego jednorazowego użycia oleju - długotrwałe jego stosowanie sprawiło, że skóra nie przetłuszczała się nadmiernie w strefie T, olej wręcz lekko skórę zmatowił). Ponadto moja cera mniej się po nim czerwnieniła, była bardzo dobrze nawilżona i wyraźnie gładsza.

Olej ten zapamiętałam też z tego jak podziałał na moją głęboką bruzdę na szyi - ładnie ją wygładził i choć nie zniwelował w stu procentach, to nie jest już ona tak mocno widoczna. Podejrzewam, że skóra w tym miejscu była bardzo słabo nawilżona przez to, że nigdy nie stosowałam niczego na szyję, zawsze skupiałam się tylko na twarzy.

Gdzie kupić olej arganowy?

Olej arganowy znajdziecie obecnie w prawie każdej drogerii i sklepach z kosmetykami naturalnymi, zarówno stacjonarnych, jak i internetowych. Poniżej podaję listę firm (kolejność przypadkowa), które mają w swojej ofercie olej arganowy - są to oleje przetestowane przeze mnie lub klientów, z którymi współpracowałam. Poniżej znajdziecie tez baner, który przekieruje Was bezpośrednio do porównywarki cenowej i do sklepu internetowego.
  • Your Natural Side - do wyboru 10ml (świetny do wypróbowania), 30ml i 100ml
  • Nacomi - dostępne w Hebe
  • L'Orient - kosmetyki tej firmy dostępne są w Mydlarniach u Franciszka
  • Najel
  • The Ordinary
  • Zrób Sobie Krem
  • Esent.pl
  • Mokosh 
Kliknij w baner poniżej i zobacz, gdzie jest najtaniej!
 
 
 

 
MIEJSCE 2 - OLEJ BUSAJNA

Olej Busajna też już opisałam na blogu:


W zasadzie nie jest to olej sam w sobie - jest to mieszanina różnych olejów i ekstraktów roślinnych. Olej jest rzadko spotykany w sklepach (przynajmniej ja go nie spotykam), można go zakupić w Internecie. Ja swój nabyłam w sklepie Ładnie Pachnie we Wrocławiu - z pewnością jeśli kiedyś tam pojadę, to sobie go jeszcze kupię:) 

Olej ten w działaniu na moją skórę sprawdził się podobnie jak olej arganowy, lecz nawilżył moją skórę jeszcze bardziej. I to spowodowało, że umiejscowiłam go właśnie na drugim miejscu. 

Olej Busajna zawiera w składzie dwa emolienty, które mogą być komedogenne: olej z nasion kamelii olejodajnej i olej z nasion winogron. Jednak pomimo tego nie zapchał moich porów, wręcz przeciwnie - wygładził i mocno nawilżył skórę. Muszę też przyznać, że wspaniale działał na moje słabe naczynka krwionośne - skóra nie czerwieniła się i nie podrażniała przez byle co. 


EDIT:
 

Gdzie kupić olej Busajna?


Olej Busajna - jedyny, jakiego używałam - pochodzi ze sklepu Ładnie Pachnie (ladniepachnie.pl). Z tego, co widzę skład oleju uległ lekkiej zmianie - nie ma już oleju z ogórecznika i ekstraktu z morszczynu pęcherzykowatego, ale wprowadzony został kolagen. Myślę, że taka dobra zmiana nie wpłynie na jakość produktu. Reszta składu pod linkiem do posta powyżej.



MIEJSCE 1 - OLEJ Z OGÓRECZNIKA LEKARSKIEGO

Olej, który urzekł mnie najbardziej. W kwestii nawilżenia skóry dwa poprzednie przestały dla mnie istnieć, kiedy zaczęłam używać oleju borago (inna nazwa dla oleju z ogórecznika). Najgładszą, najmiększą i najbardziej nawilżoną skórę miałam właśnie wtedy, gdy go stosowałam. Nawet wyrobiłam sobie taki nawyk dotykania swojej twarzy zawsze z rana, ponieważ nigdy nie mogłam się nadziwić, jak bardzo moja skóra jest inna (czytaj: lepsza) niż wcześniej:)

Co jeszcze jest wyjątkowego w tym oleju? To, że charakteryzuje się bardzo wysoką zawartością kwasu gamma-linolenowego (GLA, Omega-6), który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania skóry. Więcej tego kwasu znajduje się tylko w mleku matki.

Bardzo polecam zapoznać się z moją opinią o tym oleju po 3 miesiącach stosowania, link umieszczam poniżej. Opisałam tam, co jeszcze, oprócz kwasu omega-6 się tam znajduje i jak działa na skórę.


Muszę zaznaczyć jeszcze, że olej z ogórecznika ma konsystencję.... tłustą:) Na początku się tym przeraziłam, stwierdziłam, że dla mojej mieszanej cery to będzie za dużo, jednak spróbowałam i nie żałuję ani kropli:) W ogóle nie obciążył mojej skóry i nie spowodował zapchania porów. 

Gdzie kupić olej z ogórecznika lekarskiego?


Kliknij w baner poniżej i zobacz, gdzie jest najtaniej!





NAJLEPSZE OLEJE ROŚLINNE DLA CER MIESZANYCH I TŁUSTYCH
________________________________________

Dlaczego? Okazuje się, że olej z ogórecznika jest olejem schnącym (zawiera ponad 50% NNKT) i dlatego można ryzykować jego stosowanie przy skórze tłustej i mieszanej, mimo jego wyczuwalnej cięższej konsystencji. 

Ciekawostka! Oleje, które zawierają dużą ilość kwasów omega-9 (kwas oleinowy) są z reguły lekkie w konsystencji.

Kilka przykładów olejów schnących (oprócz oleju z ogórecznika lekarskiego):

  • olej z kiełków pszenicy
  • olej konopny
  • olej z czarnuszki
  • olej z dzikiej róży
  • olej z wiesiołka
  • olej lniany
  • olej słonecznikowy
  • olej sojowy



JAKIE OLEJE SIĘ U MNIE NIE SPRAWDZIŁY?
________________________________________

Przede wszystkim z awokado i jojoba. Oba może nie spowodowały dużego nagromadzenia zaskórników, ale nie umiały się do końca wchłonąć w moją skórę. Stosowałam je na noc, rano zaś nadal czułam je na skórze, była ona przetłuszczona i wyglądała nieestetycznie. O ile olejowi awokado w sumie się nie dziwiłam, to jojoba mocno mnie w tym temacie zaskoczył - uczono mnie, że jojoba przez to, że składem przypomina nasz łój skórny nadaje się dla skór mieszanych i tłustych, ponieważ po jego aplikacji gruczoły łojowe dostają jakby "informację", że łój w skórze już się znajduje i nie trzeba już więcej go produkować. Sprzedawałam kiedyś oleje i z tego co wiem, u niektórych z tłustą i mieszaną skórą się to sprawdzało, jednak częściej był chwalony przez osoby ze skórą atopową i jako olej w pielęgnacji skóry niemowląt. 

Kwestia doboru najlepszego dla naszej cery oleju jest mocno indywidualna. Musimy przetestować kilka, aby dowiedzieć się, który jest dla nas najlepszy. Zdaję sobie sprawę, że to kosztuje i czas (dobrze jest postosować olej co najmniej przez miesiąc, aby móc wyrobić sobie o nim zdanie), i pieniądze (niektóre są drogie). Ale tylko w ten sposób wybierzemy ten najbardziej dla nas odpowiedni.



A bohaterem dzisiejszych zdjęć jest olej z alg ;)


Stosujecie oleje w codziennej pielęgnacji? Jakie oleje polecacie?


Buziaki,
Maddie Ann:)

________________________________________

BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!

FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
TWITTER - KLIK
INSTAGRAM - KLIK

Czytaj dalej
Obsługiwane przez usługę Blogger.