środa, 17 czerwca 2020

Subiektywny Przegląd Nowości - Lakiery hybrydowe | Lato 2020



Słuchajcie, sprawa jest poważna. Szukam idealnego żółtego koloru. Najlepiej trochę neonowego i trochę pastelowego, żeby miał w sobie nutkę pomarańczy (ale tylko nutkę!), może zahaczać o mango (oczywiście miąższ). Dziś przedstawię Wam nowe kolekcje kilku popularnych firm z lakierami hybrydowymi na lato 2020 - są mega energetyzujące! Może wśród nich znajdę swojego żółtego ulubieńca? Liczę na to, że mi pomożecie:)

Zaczynamy SPN, czyli Subiektywny Przegląd Nowości!


Lakiery hybrydowe - nowe kolekcje Lato 2020


NeoNail, Woman's Diary

Na pierwszy rzut oka rzuca się nie tylko nowa kolekcja odcieni lakierów, ale także całkowicie nowe logo firmy. Jak Wam się podoba? Czcionka jest prosta i to na plus. Tylko czy na pierwszym "e" był zawsze akcent? Raczej nie i szczerze mówiąc nie wiem, po co ten zabieg. Może po to, żeby było bardziej międzynarodowo? Kto wie:)

Screen pochodzi ze strony https://www.neonail.pl/

Ale zajmijmy się lakierami! Te kolory są tak soczyste, że aż z nich kapie:) Przyznajcie, że rewelacyjnie wyglądają w macie! Mamy tu żółty - Sunny Flow, aczkolwiek wydaje się być neonowy i lekko wpadający w zieleń. Gdybym miała wybierać, to spośród tej kolekcji widziałabym w swojej szufladce Lady Tropicanę, Night Queen i może jeszcze Cosmopolitan Girl - fajny, nieoczywisty kolor:)

Screen pochodzi ze strony https://www.instagram.com/p/CBK4K1mJy8K/


HiHybrid, Hi Butterflies

Firma ta pikuje w moim osobistym rankingu hybrydowym szybko do góry. Jestem bardzo miło zaskoczona świetną jakością w stosunku do niewielkiej ceny! Mam już dwa kolorki, ale ostrzę zęby na więcej, bo niektóre odcienie są po prostu zacne:) Lakiery HiHybrid znalazły się nawet w ulubieńcach maja!


Screen pochodzi ze strony https://www.instagram.com/p/CBQh7iOoeWe/

Hi Butterflies to kolekcja odcieni inspirowanych skrzydłami motyla. Chyba fajny patent, nie? Niestety, nie wszystkie przypadły mi do gustu. Wybrałabym tylko te cztery, które nie są perłowe czy metaliczne. No może zastanowiłabym się nad tym mocnym różem. Takie lakiery z perłową poświatą kojarzą mi się mocno z latami 90-tymi i emaliami, które kupowało się w kioskach lub na stoiskach na bazarze. Obecnie jest chyba tak, że powraca się do trendów z tamtego okresu i, o ile fajnie to wygląda w przypadku ubrań czy dodatków, to wydaje mi się, że na powrót tego typu lakierów jest jeszcze za wcześnie. Ale oczywiście rynek to zweryfikuje:)

Ale ale! Żeby nie było tak negatywnie - mamy tu piękny żółty kolorek:) Taki ciepły odcień z nutą mango. Ale, zanim się na niego skuszę, chętnie zobaczyłabym go na wzorniku lub na paznokciach.



Provocater, Try me...

Kolejna moja ulubiona firma z hybrydkami! Ich lakiery są zdecydowanie gęstsze niż HiHybrid, ale równie dobre, a cena jeszcze lepsza:) Ja tam lubię gęste lakiery - nie zalewają skórek i jakoś tak lepiej mi się z nimi pracuje. Poza tym gama kolorystyczna Provocater jest rewelacyjna!

Screen pochodzi ze strony https://provocater.pl/


Kolekcja Try me... to kolekcja wiosenna, ale mimo to postanowiłam ją tu umieścić, bo firma nie ma póki co kolekcji na lato. Znajdziemy tu spokojniejsze odcienie. Spodobała mi się ta pastelowa pomarańcza (161), a Wam?


Indigo, Fluomania

Znów mamy iście elektryzującą kolekcję lakierów hybrydowych!:) Takie kolory na lato to ja rozumiem! (czyżbym ja, niepoprawna miłośniczka pasteli, nawracała się na neony?) Tak na pierwszy rzut oka może się wydawać, że kolory są podobne do tych z NeoNail, ale wydaje mi się, że te z Indigo są jeszcze... głębsze i bardziej wyraziste, no i mamy tu więcej różu:) 

Screen pochodzi ze strony https://www.indigo-nails.com/

Jest też żółty, ale typowo neonowy, wpadający w równie neonową zieleń. Co prawda, też by mi się taki przydał, ale nie na ten odcień żółtego teraz choruję;)


Reforma, Spring Chillout

Wiosenna kolekcja Reformy bardzo przypadła mi do gustu:) W ogóle jej gama kolorystyczna zachwyca i uwielbiam ich obserwować na Instagramie! Nie miałam jeszcze styczności z lakierami Reformy, ale ciągle słyszę i czytam świetne opinie na ich temat, więc nie wykluczone, że niebawem je wypróbuję.

Screen pochodzi ze strony https://reforma-polska.com/


Z kolekcji Spring Chillout najchętniej wybrałabym Baby Girl i Lemonade:) A może też Nectarine? Ale ten Starfish też jest boski... :)

Reforma, Glass Collection

Ostatnio też wjechały na rynek lakiery... szklane, cokolwiek to znaczy. A znaczy to to, że kolorki są transparentne i mogą z powodzeniem zastąpić farbki do zdobień! Co myślicie? Bo ja chyba jestem na tak!:)

Screen pochodzi ze strony https://reforma-polska.com/



To by było na tyle, jeśli chodzi o lakiery hybrydowe i nowe kolekcja na lato 2020. Moim faworito chyba jest żółty z HiHybrid, a co jest Waszym? Dajcie znać:)



Buziaki,

Maddie Ann:)
____________________________________________


BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!
FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
INSTAGRAM - KLIK


Czytaj dalej

środa, 10 czerwca 2020

Słodka stylizacja z ciasteczkiem - inspiracja na paznokcie z NeoNail | First Date, Sweet Coquette, Mood for Love



Ci z Was, którzy dłużej mnie znają, wiedzą, że uwielbiam mieć pomalowane paznokcie. Wiedzą też, że uwielbiam lakiery hybrydowe firmy NeoNail, jestem ich wielką fanką:) Dziś pokażę Wam propozycję na manicure wykonaną za pomocą lakierów właśnie tej firmy.

Kliknij baner poniżej i sprawdź, gdzie najtaniej kupisz lakiery NeoNail!



NeoNail - First Date, Sweet Coquette, Mood for Love - zdjęcia na paznokciach

First Date, Sweet Coquette i Mood for Love to przepiękne, pastelowe odcienie fioletu i różu z kolekcji. Moim zdecydowanym ulubieńcem jest jaśniejszy fiolet Sweet Coquette - co za cudowny odcień! Świetnie się prezentuje na opalonych dłoniach:)



Od lewej macie jaśniejszy Sweet Coquette, w środku First Date, a na końcu różowy (i to jest taki cieplejszy róż) Mood for Love. Polecam sprawdzić też pozostałe odcienie tej kolekcji, bo są równie piękne:)

Ciasteczko - słodki pomysł na nailart



Do wykonania zdobienia użyłam jeszcze trzech innych lakierów NeoNail - zielony Turquoise, za pomocą które wymalowałam listki, klasyczna czerwień Sexy Red oraz Neutral - ciepły brąz, z którym mieszałam inne kolory (głównie czarny), aby uzyskać czekoladowy odcień:) Do wykonania zdobienia zainspirowała mnie Odette Swan - od trzech lat podglądam jej kanał na YouTube i to właśnie od niej nauczyłam się tego zdobienia! TUTAJ macie link do jej kanału, polecam gorąco, jeśli chcielibyście się nauczyć robić zdobienia:)





Jak Wam się podoba cała stylizacja? Który kolor przypadł Wam do gustu najbardziej? Dajcie znać w komentarzu!:)



Buziaki,

Maddie Ann:)
____________________________________________


BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!
FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
INSTAGRAM - KLIK

Czytaj dalej

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Kosmetyczne hity - ulubieńcy maja 2020 | SENELLE, HIHYBRID, WIBO



Maj za nami, więc przyszedł czas na ulubieńców:) Będzie ich dziś niewiele, ale myślę, że są to produkty warte uwagi. Serdecznie zapraszam do dalszej lektury!:)



PS. Tradycyjnie pod niektórymi produktami dodałam specjalne rotatory (banery) z odnośnikami do porównywarki cenowej, dzięki której zobaczycie, gdzie najtaniej kupicie dany produkt. W banerze, oprócz opisywanego przeze mnie kosmetyku umieściłam jeszcze po dwa, które polecam z danej firmy:) Jeśli nie widzicie rotatorów - wstrzymajcie bądź wyłączcie wtyczkę AdBlock na tej stronie:)

Ulubieńcy maja 2020 - najlepsze kosmetyki miesiąca 


Odnawiający peeling do twarzy, Senelle

Z mechanicznymi peelingami raczej mi nie po drodze, ponieważ jestem posiadaczką skóry równie wrażliwej, co moja dusza;) Zazwyczaj inwestuję w te enzymatyczne, ale raz na jakiś czas moja cera (a szczególnie moja strefa T) wręcz domaga się czegoś mocniejszego. Ostatnio testowałam odnawiający peeling do twarzy od Senelle, który jest peelingiem z drobinkami i byłam bardzo zadowolona z tego, w jaki sposób oczyszcza skórę - ścierniwem w tym produkcie są zmielone łupiny migdałów i kokosa, ale tak dobrze zmielone, że nie zdzierają skóry do zaczerwienień, tylko masują, dając przy tym delikatny efekt oczyszczenia. Moja wrażliwa skóra zareagowała na ten peeling bardzo dobrze!



Drugą zaletą, tego produktu, jest uczucie nawilżenia, jakie daje po jego zmyciu ze skóry. To uczucie zupełnie takie, jak po posmarowaniu buzi lekkim kremem do twarzy lub umyciu jakimś olejkiem! Nie dość, że skóra jest gładka, to jeszcze miękka i nawilżona:) To zasługa olejów roślinnych: z malin, z tungowca molukańskiego i orzecha włoskiego. Dodatkowo mamy tu specjalny kompleks Oleoactif DIAM 1%, który działa przeciwstarzeniowo i zapobiega powstawaniu zaczerwienień.

Od Senelle polecam także olejek do demakijażu - póki co to najlepszy olejek zmywający make-up ze wszystkich, które testowałam! Jest to olejek hydrofilny, więc spokojnie zmyjecie go wodą. Bardzo dobrze wspominam też optymalizujący krem pod oczy - świetnie nawilżał i nawet chyba trochę rozjaśnił cienie pod oczami oraz krem odżywczy - super i na dzień, i na noc:)

Cena: ok. 60zł
Gdzie kupić: senelle.pl, novaya.eu

Kliknij baner poniżej i zobacz, gdzie jest najtaniej!



Lakiery hybrydowe, HiHybrid

Przed lakierami tej firmy wzbraniałam się dość długo. Gdzieś mi się w głowie utarło, że jak tanie i z drogerii, to jakościowo słabe, zupełnie nie wiem dlaczego! Na szczęście udało mi się przekonać, jak bardzo się mylę.



Od razu polubiłam je za to, że się nie rozlewają (są rzadsze niż NeoNail, ale nie na tyle, żeby zlewały skórki) oraz za dobre krycie po dwóch warstwach. Wybór kolorów jest mniejszy niż wśród popularnych marek z lakierami hybrydowymi, ale znalazłam kilka kolorków dla siebie:) I ta cena! W regularnej cenie dostaniecie te lakiery za 19,90 (Drogeria Natura), ale bywają w promocji po 14,90, a nawet po 9,90! Czekam na obniżki, wtedy kupię więcej kolorów:) Na razie na wyposażeniu mam dwa: Blue White i Sunny Pink, ale miałam okazję przetestować jeszcze trzy inne, m.in. najmodniejszy ostatnio najpiękniejszy liliowy Light Lilac, który jest już a mojej zakupowej liście:) Poniżej stylizacje z tymi kolorami, Sunny Pink jest w rzeczywistości o wiele bardziej różowy, to taki typowy neonowy róż:)





Cena: ok. 20zł
Gdzie kupić: hihybrid.pl, Drogeria Natura

Kliknij baner poniżej i zobacz, gdzie jest najtaniej!



Puder Banana Loose Powder, Wibo

Długo szukałam bardzo drobno zmielonego pudru, który nadawałby się pod oczy. Dostałam w prezencie puder bananowy Wibo i przepadłam! Jest półtransparentny i idealnie miałki, świetnie się sprawdza zarówno do gruntowania korektora pod oczami, jak i do bakingu, czy jako podkład od cienie do powiek, gdy nie macie pod ręką bazowego cienia w kolorze beżu. Puder jest przystępny cenowo, kosztuje ok. 20zł, więc nie zbiedniejemy - myślę, że ten produkt ukaże się w makijażowej wersji serii "Tanie i Dobre kosmetyki do 30zł" na blogu:)



Cena: ok. 20zł
Gdzie kupić: Rossmann, cocolita.pl, e-zebra.pl, e-kobieca.pl

Kliknij baner poniżej i zobacz, gdzie jest najtaniej!





A jacy są Wasi ulubieńcy maja?:)



Buziaki,

Maddie Ann:)
____________________________________________


BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!
FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
INSTAGRAM - KLIK

Czytaj dalej

wtorek, 19 maja 2020

Tanie i dobre kosmetyki do 30zł - cz. 1: kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Jak zaoszczędzić klika procent na kosmetycznych zakupach internetowych?



W dobie panującej pandemii, kiedy wielu ludzi traci pracę i zaczyna mocno oszczędzać, także na kosmetykach, czasem mi głupio pisać o moich kosmetycznych hitach, gdzie podprogowo poniekąd namawiam Was do zakupu tych produktów. Prawda jest jednak taka, że fajnie mi jest się podzielić dobrymi rzeczami i polecić Wam coś, co mi się sprawdziło - być może macie podobny typ cery czy włosów, co ja i szukacie właśnie takiego produktu, a nie chcecie wydawać fortuny na kosmetyki, zanim traficie na te odpowiednie dla Was, czy tracić czasu na ich testowanie. Dziś postanowiłam jednak podzielić się z Wami moimi osobistymi ulubieńcami na czasy kryzysu. Są to kosmetyki, które sprawdzają się u mnie świetnie, a nie kosztują majątku i wiem, że w razie konieczności oszczędzania (a w takim okresie jestem teraz) mogę po nie sięgnąć bez bólu portfela.

Ponieważ wypisałam tych kosmetyków sporo jak na jeden post, to postanowiłam podzielić go na klika części - w pierwszej znajdziecie tanie kosmetyki do twarzy, które powinny się sprawdzić większości z Was, niezależnie od rodzaju cery. Każdy z nich kosztuje nie więcej niż 30 zł za sztukę.

Na końcu posta podam Wam mój sposób na zaoszczędzenie kilku procent na kosmetycznych zakupach internetowych. Zapraszam zatem do lektury:)


Tanie i dobre kosmetyki do 30zł - kosmetyki do pielęgnacji twarzy



CIEN, Żel micelarny do mycia twarzy z pigwą Food For Skin


Seria kosmetyków z Lidla jest naprawdę niedroga, lecz mogły nie zachęcać składowo osób, które wybierają tylko kosmetyki naturalne. Choć przyznam szczerze, że ja też jestem ich fanką (ale nie fanatyczką), to pokusiłam się kiedyś o krem z 5% mocznikiem i byłam z niego naprawdę zadowolona. Jakiś czas temu Cien wyprodukował serię Food for Skin z bardziej naturalnymi składami. Moim osobistym hitem stał się żel micelarny z pigwą, przeznaczony do mycia cery suchej i wrażliwej. Sprawdzał się u mnie bardzo dobrze i trochę żałuję, że się przeprowadziłam i nie mam już Lidla pod domem :) Nie powodował ściągnięcia skóry i delikatnie ją oczyszczał, nie podrażniając. Do demakijażu bezpośrednio go nie używałam - najpierw przecierałam twarz płynem micelarnym, potem myłam ją tym własnie żelem. Ładnie pachnie i nie szczypie w oczy! Dodam jeszcze tylko, że nie pieni się spektakularnie, co może wpływać na wydajność produktu (skoro się nie pieni, to wydaje nam się, że za mało żelu użyliśmy, więc wylewamy więcej).

Screen pochodzi ze strony: https://www.lidl.pl/nasze-marki/cien-food-for-skin

Wśród myjadeł z serii Food for Skin mamy jeszcze wersję do cery normalnej, mieszanej i tłustej, z tym, że ten żel ma dodatkowo peelingujące drobinki. Ponadto z tej serii polecam także maseczki z glinkami - szczególnie wersję żółto-różową, jest trochę delikatniejsza od niebiesko-zielonej. Moja cera nie zawsze toleruje glinki, a tutaj maseczki nie wywołały żadnych skutków ubocznych w postaci podrażnienia, skóra była bezpiecznie oczyszczona i gładka. Ich koszt to ok. 1,60 za dwie saszetki, ale w czasie promocji można je dorwać za dosłownie grosze:)

Screen pochodzi ze strony: https://www.lidl.pl/nasze-marki/cien-food-for-skin


Mam jeszcze wielką ochotę na krem pod oczy z koenzymem Q10, który kosztuje ok. 10zł, czuję, że to może być hit!

Cena: ok. 7zł
Gdzie kupić: Lidl


ZIAJA, Tonik do twarzy z nutą mięty, granatu i czarnej porzeczki, seria Jeju


Po przeczytaniu ogólnego opisu tego toniku wydawać by się mogło, że jest przeznaczony dla skór zanieczyszczonych czy problematycznych (taka pierwsza myśl, która mi się nasunęła, kiedy dowiedziałam się o nowej serii), głównie ze względu na obecność wody z czystka i salicylanów w składzie. Jednak skład prawdę nam powie - na drugim i trzecim miejscu mamy świetne składniki nawilżające - mleczan sodu i betainę. Tonik okazał się być rewelacyjny dla mojej suchej i wrażliwej skóry - koił ją i nie powodował ściągnięcia. Dodatkowo tak pięknie pachnie, że psikałam nim poduszki:) Nie bez powodu znalazł się w zestawieniu moich kosmetycznych ulubieńców stycznia:)



Cena: 7-9 zł
Gdzie kupić: sklepy stacjonarne Ziaja, drogerie

EOLAB, Pianka do mycia twarzy Odmładzająca


Zawsze mam problem: EoLab czy EcoLab? A może Eco Laboratorie? Zauważyłam, że marka nazywana jest różnie, ale wszyscy wiedzą, o które kosmetyki chodzi:) 

Pamiętam, że chciałam kupić piankę do skóry suchej i wrażliwej, ale akurat nie było tej wersji, dlatego pokusiłam się o odmładzającą. I nie żałuję, choć chętnie spróbowałabym jeszcze tej pierwszej:) Pianka ta jest jednym z najlepszych kosmetyków oczyszczających, jakie stosowałam! Uwielbiam ją za delikatność i zarazem za skuteczność. Bardzo dobry produkt do codziennego mycia twarzy, nie podrażnia i nie przesusza skóry. Jest też wydajna, nie potrzeba wiele produktu do jednego użycia. 

Screen pochodzi ze strony: https://www.drogerienatura.pl/eolab-pianka-d-tw.odmladzajaca-150ml.html


Cena: ok. 16-25 zł
Gdzie kupić: Drogeria Natura, drogerie internetowe, Novaya.eu


FITOKOSMETIK, Aqua-krem Głębokie Odżywienie z olejem z brzoskwini do cery normalnej i mieszanej


To jest krem, który pokochałam miłością bezgraniczną i wiem, że wrócę do niego ponownie. Ma formułę jakby lekkiego, szybko wchłaniającego się kremu-żelu (choć jednak bardziej kremu), który nawilża skórę jak mało który! Przyznam szczerze, że jeżeli miałabym robić ranking najlepiej nawilżających kremów do twarzy, to chyba wylądowałby on na pierwszym miejscu. Toż to przecież cudo! Najgładszą, najlepiej nawilżoną i odżywioną skórę miałam właśnie po nim! To jednak nie wszytko - myślę, że świetnie nadaje się do skór mieszanych, nawet tłustych - nie zapychał mojej skóry, nie powodował przetłuszczania. Bardzo dobrze sprawdza się pod podkładami, nawet mineralnymi! Ma jednak jedną wadę - nie ma filtra. Gdyby było inaczej, to chyba przestałabym kupować w ogóle kremy do twarzy:) I pomyśleć, że kupiłam go całkiem przypadkowo, podczas spożywczych zakupów w Tesco:)



Z tej samej firmy miałam okazję wypróbować jeszcze krem-olejek do twarzy Głębokie Nawilżenie do cery suchej i wrażliwej - spodziewałam się tłustszej konsystencji, jednak była podobna do aqua-kremu, tylko dłużej się wchłaniała i zostawiał bardzo delikatną okluzję, co uczyniło go moim kremem na noc, na lato. Zimą potrzebowałabym jednak czegoś bardziej tłustego. Co do samego kremu - sprawdzał się dobrze, nie próbowałam go używać pod podkład, więc nie mogę się w tej kwestii wypowiedzieć, ale za to nie zapychał i tez nawilżał bardzo dobrze:) Jednak bardziej spektakularne efekty widziałam po aqua-kremie:)

Cena: 5,50 -10zł
Gdzie kupić: drogerie internetowe

Kliknij w baner poniżej i sprawdź, gdzie jest najtaniej! (jeśli nie widzisz banera, wyłącz AdBlocka na tej stronie:)


Olejek z drzewa herbacianego


Celowo nie podaję tutaj firmy, bo olejek z drzewa herbacianego jest jeden, a firm, które go sprzedają jest całe mnóstwo. Najprościej jest kupić go w aptece, lecz można go tez dostać w drogeriach czy sklepach z kosmetykami naturalnymi. Ja miałam olejki od Etja, Avicenna czy EcoSpa (i chyba ten ostatni sklep polecam najbardziej, mają tam duży wybór różnych olejków eterycznych w fajnych cenach). Jak się pewnie domyślacie olejek z drzewa herbacianego przyda się osobom z trądzikiem. Możemy:
  • wkropić go kremu 
  • wylać odrobinę na patyczek kosmetyczny i delikatnie przetrzeć nim punktowo syfki (same wypryski, nigdy całą twarz! I polecam to robić w ciężkich przypadkach). 
  • wymieszać z żelem aloesowym i potraktować jako serum pod krem 
  • dodać do oleju roślinnego, np. z pestek malin czy tamanu (wystarczą 2-3 krople) i nałożyć na serum na bazie wody. 


Olejek z drzewa herbacianego zabija bakterie jak antybiotyk, jest też przeciwzapalny, więc pomoże w szybszym pozbyciu się wyprysków i regeneracji skóry.



Cena: ok. 10zł
Gdzie kupić: apteki, drogerie internetowe, EcoSpa.pl


COSRX, Plastry na wypryski Acne Pimple Master Patch


Kolejna rzecz dla osób z wypryskami - to takie SOS, kiedy idziemy na imprezę, np. na swój ślub, a tu nam Stefan na środku czoła postanowił przypomnieć o tym, że wcale nie mamy idealnej cery (ewentualnie o tej pochłoniętej przez nas w stresie paczce ostrych chipsów paprykowych). Plastrów jest w opakowaniu 24, w 3 różnych rozmiarach. Najlepiej działają pod osłoną nocy - wieczorem naklejamy na Andrzeja, a rano dzieją się cuda wianki. Pierwsze, co można zauważyć odklejając plaster to to, że obrzęk i stan zapalny zredukował się do minimum. Wyprysk po prostu nie wystaje ponad powierzchnię skóry i nie jest już taki czerwony, a to już połowa sukcesu, bo można go przykryć makijażem. Plastry mają też taką moc, że w jakiś sposób rozpuszczają wydzielinę ropną i nie ma już tej przerażającej białej kopułki, która tak bardzo mamy ochotę pocisnąć. Ten produkt to prawdziwy ratunek, sprawdzony przez wiele osób na świecie, też przez mnie. Mam już drugie opakowanie, na szczęście na razie nie potrzebuję go używać, ale dobrze, że jest.



Dostępne są dwie wersje - z czerwonym kwadratem jest bardziej na wypryski ropne, z czarnym  bardziej na zaskórniki. Polecam oczywiście z czerwonym:)

Cena: ok. 16-18zł
Gdzie kupić: drogerie internetowe (głównie z kosmetykami azjatyckimi), Novaya.eu

Kliknij w baner poniżej i sprawdź, gdzie jest najtaniej! (jeśli nie widzisz banera, wyłącz AdBlocka na tej stronie:)

Jak zaoszczędzić na kosmetykach? Jak zdobyć kilka procent zwrotu za kosmetyczne zakupy internetowe?


Ostatnio natrafiłam na stronę, która oferuje zwroty za zakupy. Początkowo nie chciałam w to wchodzić, ale tutaj warunki są bardzo fajne i dostępnych jest mnóstwo moich ulubionych drogerii internetowych, ale nie tylko! A skoro często się robi zakupy przez Internet, to czemu jeszcze na tym nie zaoszczędzić?

Mowa o stronie refunder.pl na której możecie się zarejestrować i która podaje Wam kupony aktywacyjne na zakupy w konkretnych sklepach. Wystarczy przez kliknąć "aktywuj" i strona przekieruje Was od razu do sklepu:) Otrzymujecie po zakupach zwrot w wysokości kilku procent, np. 4% na eZebra.pl lub 6,1% na Douglas, zależy od sklepu, każdy ma inną stawkę. 

Dodatkowo możecie na tym zarobić, szczególnie polecam jeśli macie blogi czy dużo znajomych, a z kolei ludzie, którym to polecicie też dostaną ekstra kaskę:) Jak to zrobić? Wystarczy, że zarejestrujesz się z tego linku: refunder.pl (rejestracja jest zawsze darmowa) na stronie i w ciągu 45 dni od daty rejestracji zrobisz zakupy na co najmniej 50zł (może to być kilka zamówień). Wtedy dostajesz 10zł i ja dostaję 10zł. Ja tak zrobiłam, znalazłam tę stronę u jednej z moich ulubionych blogerek, zarejestrowałam się z jej linku polecającego, zrobiłam zakupy i oprócz zwrotu dostałam jeszcze 10zł:) Wy też możecie polecać i zarabiać:)

Fajne jest też to, że Refunder oferuje wtyczkę, którą możecie zainstalować na Waszych komputerach. Wtyczka jest mega ułatwieniem, bo w momencie kiedy chcemy coś kupić i szukamy tego w google to przy sklepach internetowych, które nam się wyświetlą jest informacja o tym, że dany sklep współpracuje z Refunderem i możecie w nim uzyskać kilka procent zwrotu.




Oferta jest bardzo fajna i już nawet nie mówię tutaj o kosmetycznych drogeriach internetowch (znalazłam tutaj moją ulubioną e-kobieca.pl, eZebra.pl czy Drogeria Natura, w których zazwyczaj zamawiam kosmetyki, często niedostępne dla mnie stacjonarnie i często w fajnych promocjach). Na liście sklepów współpracujących z Refunderem sa też Allegro (choć tutaj zwrot jest niewielki), Aliexpress, booking.com czy pyszne.pl. Możecie dodać ulubione sklepy do swojej specjalnej listy, żeby łatwiej Wam byłe je znaleźć:)



Póki co, mam niewiele ponad 16zł na koncie na Refunderze, nie robię często zakupów teraz, choć jak sobie pomyślę, że wcześniej robiłam sporo i mogłabym odzyskać część wydanej kwoty, to mam ciarki na plecach:) Ale grosz do grosza, a będzie kokosza:) Jak na razie każdy zakup był rejestrowany automatycznie, od razu po ich opłaceniu. Nie miałam żadnych problemów z przyznaniem mi zwrotu. Pieniądze można wypłacać po uzbieraniu 45zł, co moim zdaniem nie jest dużą kwotą. Więcej oczywiście w regulaminie na refunder.pl.



Gdzie kupić tanio kosmetyki przez internet?

W internecie możemy znaleźć przeróżne drogerie online z tanimi kosmetykami lub takimi, które często organizują różne promocje. Moimi ulubionymi są darmarsklep.pl (kupuję u nich na allegro od jakichś 6 czy 7 lat, ale mają też swój sklep internetowy), e-kobieca.pl , e-zebra.pl (te dwa sklepy są podpięte pod refunder.pl, więc nie dość, że możecie kupić kosmetyki taniej, to jeszcze dostajecie kilka procent zwrotu za zakupy!), a także novaya.eu. Bardzo je lubię ze względu na szeroki asortyment, oryginalne kosmetyki i częste zniżki. 

Jeśli szukacie konkretnego kosmetyku, to warto porównać sobie ceny w różnych sklepach internetowych. Czasem dochodzi do sytuacji, że ten sam produkt możemy mieć nawet o połowę taniej! Dobrze jest zatem poświęcić chwilę czasu na bardziej dokładny research, dzięki temu możemy zaoszczędzić parę złotych. Najlepszą moim zdaniem porównywarką cen jest Ceneo.pl - znajdziemy tam chyba wszystko! Od jakiegoś czasu chętnie korzystam z ich usług i udaje mi się kupić kosmetyki w dobrych cenach:) Zresztą, być może już zauważyliście, że czasem podaję banery pod recenzjami konkretnych kosmetyków, które kierują Was do porównywarki i pokazują, gdzie można kupić kosmetyki najtaniej. Ponadto można sobie podpatrzeć opinie o danym sklepie. 

Po kliknięciu w TEN LINK przekieruje Was do działu Uroda, gdzie znajdziecie kosmetyki w najlepszych cenach:) Poniżej oraz z w prawym pasku bloga na samej górze macie jeszcze wyszukiwarkę, więc możecie od razu sobie wpisać nazwę konkretnego kosmetyku, którego poszukujecie w tańszej cenie:)






Macie jakieś swoje tanie kosmetyczne hity, które ratują Wasz portfel w czasach kryzysu? Podzielcie się w komentarzach!


Buziaki,
Maddie Ann:)

____________________________________________

BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!
FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
INSTAGRAM - KLIK


Czytaj dalej

piątek, 8 maja 2020

Kosmetyczne hity - ulubieńcy kwietnia 2020| ANWEN, YOUR NATURAL SIDE, MIYA, BIOELIXIRE


Nareszcie maj - może inny niż wszystkie, ale jednak maj - dla mnie najpiękniejszy miesiąc w roku:) A skoro maj to przyszedł czas na kosmetyczne odkrycia kwietnia! Serdecznie zapraszam na mini recenzje produktów, które spodobały mi się w poprzednim miesiącu:)

PS. Tradycyjnie pod niektórymi produktami dodałam specjalne rotatory (banery) z odnośnikami do porównywarki cenowej, dzięki której zobaczycie, gdzie najtaniej kupicie dany produkt. W banerze, oprócz opisywanego przeze mnie kosmetyku umieściłam jeszcze po dwa, które polecam z danej firmy:) Jeśli nie widzicie rotatorów - wstrzymajcie bądź wyłączcie wtyczkę AdBlock na tej stronie:)


Ulubieńcy kwietnia 2020


Olej z arniki, Your Natural Side


Skończył mi się krem na noc i już dawno powinnam sobie go kupić (myślę o różanym z Make Me Bio albo nawilżającym od Vianka - co polecacie?:)), aczkolwiek stwierdziłam, że jest to świetna okazja do przetestowania oleju arnikowego YNS, który od jakiegoś czasu zalegał w zapasach. Dla jakiej cery olej z arniki sprawdzi się najlepiej? Na pewno do naczynkowej i skłonnej do zaczerwienień, ale także mieszanej, tłustej, dojrzałej i wrażliwej. Używam oleju na krem-fitoregulator z oczarem wirginijskim (też na naczynka) od Organic Life - przeważnie nakładam go na dzień, bo szybko się wchłania, na noc jest trochę za lekki. Dlatego olej okazuje się być świetnym dodatkiem - zostawia na skórze delikatną okluzję, zmiękcza ją i delikatnie natłuszcza, ale robi to w taki sposób, że nie obciąża cery. Olej stosuję punktowo - pod oczy, rozmasowuje jego nadmiar w dół na policzki oraz na czoło. Niestety kiedyś skóra na moim czole się przetłuszczała, teraz jest sucha i widać zmarszczki... Wiek już chyba nie ten;) Podoba mi się też to, że rano moja skóra nie jest mocno zaczerwieniona - myślę, że to zasługa nie tylko oleju, ale też krem od Organic Life.


Z tej firmy polecam także rewelacyjną wodę jaśminową (ma przepiękny zapach!) - świetna dla suchej i wrażliwej skóry, a jeśli zmagacie się z rozszerzonymi naczynkami to warto się zaopatrzyć w wodę z oczaru wirginijskiego:)

Cena: od ok. 13zł
Gdzie kupić?: Baner poniżej przekieruje Was do sklepów!



Maseczka myPUREexpress, Miya


Sprzedawałam kiedyś produkty Miyi i maseczki okazały się być jednym z ulubieńców klientów:) Można powiedzieć, że zadziało się odwrotnie i to ja pod wpływem ich pochwał postanowiłam ją kupić! 5 minutowa maseczka oczyszczająca z kompleksem kwas azelainowy+glicyna okazała się strzałem w dziesiątkę:) Nie dość, że delikatnie rozjaśnia cerę, rewelacyjnie oczyszcza pory i wygładza, to jeszcze nie trzeba jej długo trzymać na skórze - wystarczy 5 minut (choć zdarzyło mi się potrzymać ją trochę dłużej i nic złego się nie zadziało). Dzięki temu jej używanie jest mega wygodne - czasem mam ją na twarzy pod prysznicem lub podczas mycia zębów. Maseczka w żaden sposób nie uczuliła mojej skóry, nie powodowała podrażnień.


Jeśli chcielibyście maseczkę w bardziej oczyszczającej wersji to polecam niebieską myBEAUTYexpress:)

Cena: ok. 34zł
Gdzie kupić? Baner poniżej przekieruje Was do sklepów!


Maska Kiełki pszenicy i Kakao do włosów wysokoporowatych, Anwen


Zawsze myślałam, że mam włosy niskoporowate, głównie dlatego, że szybko się przetłuszczają i są raczej poste, czasem lekko falują. Pamiętam, jak kłóciłam się z szefową na temat porowatości moich włosów - stwierdziła, że na pewno mają porowatość średnią. Nie chciałam początkowo przyjąć do wiadomości, ale po rozważeniu przyznałam jej rację - faktyczine czasem się puszyły, a końcówki zazwyczaj są zniszczone i wymagają regeneracji. Próbowałam maski Anwen do włosów średnioporowatych i byłam zadowolona, ale jednak najlepsze efekty dała maska do... wysokoporów:) Jest to bardzo dobry przykład tego, że można mieć jednocześnie różną porowatość włosów - u mnie jest tak, że im dalej od nasady, tym porowatość jest większa. Ale przejdźmy do maski - polubiłam ją za efekt wygładzenia włosów i łatwość rozczesywania. Włosy nie puszą się i nie plączą, co jest ważne przy moich słabych cebulkach, ładnie też błyszczą:) Maskę trzymam ok. 5-7 minut i taki czas jest dla moich włosów najbardziej odpowiedni.


Cena: ok. 39zł
Gdzie kupić? Baner poniżej przekieruje Was do sklepów!




Olejek z czarnuszki, Bioelixire


Taka łatwo dostępna taniocha (ok. 4-5zł), a taki fajny produkt! Jest to silikonowy olejek zabezpieczający końcówki i ograniczający puszenie się włosów. Kiedyś zrobiłam sobie dwa warkoczyki na głowie i spałam w nich całą noc, co nie było super pomysłem, ponieważ po rozpleceniu ich (jest takie słowo??) walczyłam z mega puchem! W ujarzmieniu puszących się kosmyków pomógł mi bardzo właśnie ten olejek, a potwierdza to świetnie zdjęcie pod opisem:) Dzięki niemu loki nie wyglądały jak siano i bardziej przypominały loki:) Obecnie używam tego olejku zawsze po umyciu, na mokre końcówki:)



Cena: ok. 4-5zł
Gdzie kupić?: drogerie Rossmann



To by było na tyle, jeśli chodzi o moich ulubieńców z poprzedniego miesiąca:) A jakie są Wasze kosmetyczne odkrycia kwietnia?:)




Buziaki,

Maddie Ann:)
____________________________________________


BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!
FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
INSTAGRAM - KLIK

Czytaj dalej
Obsługiwane przez usługę Blogger.