piątek, 3 kwietnia 2020

Kosmetyczne hity - ulubieńcy marca 2020 | KOBO, IOSSI, ZIAJA, FITOMED, ALIEXPRESS

Właśnie rozpoczęliśmy czwarty miesiąc roku, a to oznacza kolejną listę z kosmetycznymi ulubieńcami:) Tym razem bierzemy pod lupę marzec i takie marki jak Kobo, Fitomed, Ziaja, Iossi oraz coś z Aliexpress:) Jeśli jesteście ciekawi co to za kosmetyki dopisały się do listy moich osobistych hitów, to zapraszam do dalszej lektury:)

ulubieńcy marca 2020 blog kobo fitomed iossi ziaja

PS. Pod niektórymi produktami dodałam specjalne rotatory (banery) z odnośnikami do porównywarki cenowej, dzięki której zobaczycie, gdzie najtaniej kupicie dany produkt. W banerze, oprócz opisywanego przeze mnie kosmetyku umieściłam jeszcze po dwa, które polecam z danej firmy:) Jeśli nie widzicie rotatorów - wstrzymajcie bądź wyłączcie wtyczkę AdBlock na tej stronie:)




ULUBIEŃCY MARCA 2020


Kobo, paleta cieni Kind of Magic

Uwielbiam tę paletę za gamę kolorystyczną - używam absolutnie wszystkich kolorów! Jest to idealny zestaw dla wielbicielek odcieni nude i klasycznego, dziennego makijażu. 

Kobo Paleta cieni Kind Of Magic

Kobo Paleta cieni Kind Of Magic

Początkowo nie mogłam się przekonać do tego, że cienie są trochę suche, ale wydaje mi się, że nie tak suche jak Inglot, którego nie do końca lubię (choć może się już zmieniły, nie używałam ich dawno). Ponadto niestety osypują się, ale przywykłam do strzepywania pędzla przed aplikacją i radzę sobie z nimi dobrze. Pigmentacja jest moim zdaniem ok - może nie jest taka jak w innych, bardziej profesjonalnych paletach, ale za to nie zrobimy sobie nimi krzywdy (o ile strzepiemy pędzelek). Ponadto robiłam znajomej makijaż wieczorowy za pomocą tej palety i trzymał się dobrze:) Osobiście bardzo tę paletę polecam (używam jej ostatnio do każdego makijażu) - cienie blendują się bardzo fajnie, nie zauważyłam żadnych plam na powiekach. 


Cena: 89,99 (czasem są promocje i można ją dostać już za 39zł)
Gdzie kupić: Drogeria Natura




Iossi, pasta do mycia twarzy Ryż i Kokos


Byłam bardzo ciekawa tej pasty. W mojej głowie przewijało się cały czas jedno pytanie - ona bardziej peelinguje czy bardziej myje? Po przetestowaniu mam już odpowiedź - robi obydwie rzeczy:)

Iossi Pasta Ryż i Kokos opinie blog

Zaskoczyła mnie konsystencja tej pasty - nie była to gładka masa, którą sobie wyobrażałam, ale jakby... piasek zmieszany z odrobiną czegoś tłustego. Miałam wrażenie, jak pierwszy raz dotykałam tej struktury, że... dotykam gąbki! Nigdy nie miałam do czynienia z taką formą kosmetyku, więc tym bardziej byłam zaintrygowana:) "Gąbka" kruszy się przy wyciąganiu jej ze słoiczka, bierzemy sobie taką jedną bryłkę i pocieramy o mokrą skórę, bądź moczymy wodą. Przy pomoczeniu pasta lekko emulguje i robi się z tego delikatna emulsjo-pianka z drobinkami. Co do poziomu tarcia skóry - myślałam, że to będzie delikatniejsze! Ale i tak nie jest taka mocna, jak np. pasta Manuka z Ziaji. Najfajniejsze jest w niej to, że świetnie oczyszcza skórę i zostawia ją nawilżoną. Często po peelingach ziarnistych mam efekt ściągnięcia i niekiedy podrażnienia skóry, w tym przypadku tak się nie dzieje, lecz dla ostrożności nie używam pasty codziennie (mam skórę wrażliwą). Lubię przemyć nią skórę po mocnym makijażu:)

Iossi Pasta ryż i kokos opinie blog

Cena: ok. 64zł
Gdzie kupić: strona producenta; novaya.eu





Fitomed, Mój krem nr 10, przeciwzmarszczkowy krem pod oczy Biała Herbata

Mam ostatnio dużo szczęścia do kremów pod oczy, którego bym nie próbowała, to okazuje się hitem:) Krem z biała herbatą od Fitomedu to kolejny, zaraz po Bentonie, ulubieniec tego typu.

Fitomed Mój krem nr 10 pod oczy Biała herbata opinie blog

Lubię ten krem za bardzo dobre właściwości nawilżające. Wchłania się w skórę błyskawicznie, więc można go używać pod makijaż. Skóra jest wyczuwalnie gładka i miękka. Gdybym miała go porównać do mojego ukochanego kremu Benton (recenzja w linku poniżej), to jest on zdecydowanie mniej treściwy i nie daje skórze takiego ujędrnienia. Poza tym same pozytywne odczucia:) W składzie mamy olej arganowy, winogronowy,  masło kakaowe i shea, woda różana, kwas hialuronowy i ekstrakt z białej herbaty. I uwaga - to jest krem na te zmarszczki, których jeszcze nie ma, więc działa prewencyjnie:) Skórze dojrzałej poleciłabym bardziej Bentona:)




Cena: ok. 20-26zł
Gdzie kupić: drogerie internetowe: e-kobieca.pl.; e-zebra.pl; drogeriapigment.pl; novaya.eu





Ziaja, krem do stóp z mocznikiem 15%

Wszyscy w tym trudnym czasie zwracamy uwagę na higienę dłoni bardziej niż zwykle, stąd też często nasza skóra ulega nadmiernemu przesuszeniu. Niestety dopadło to również mnie. Właściwości mocznika są rewelacyjne, a jedyny produkt z tym składnikiem, jaki miałam w domu to krem do stóp z mocznikiem 15% od Ziaji, więc stał się on moim... kremem do rąk.

Ziaja krem do stóp z mocznikiem 15%

To jedyny krem w tym momencie, który błyskawicznie, po jednym użyciu potrafi przywrócić moją skórę do porządku - nawilża ją, wygładza, pozbywam się szorstkości i lekkiego szczypania z przesuszenia, a także suchych skórek. Dlatego używam go raz dziennie, na wieczór i niewielkich ilościach. To wystarczy! Przestrzegam jednak przed używaniem mocznika w ilości 10% i powyżej na skórę, która jest mocno podrażniona i szypie Was, czy swędzi (np. przy używaniu dużej ilości żelu antybakteryjnego) - te objawy mogą się wtedy zaostrzyć, ponieważ mocznik w takich ilościach nabiera też właściwości złuszczających.

Cena: ok. 15zł
Gdzie kupić: sklepy stacjonarne Ziaja dla Ciebie, apteki




Aliexpress, sztuczne rzęsy 

Kiedyś kupowałam rzęsy Ardell i byłam zadowolona. Ale kiedy odkryłam rzęsy z Aliexpress, to zobaczyłam, jaka między nimi jest różnica! Ardell wygląda jak dla mnie trochę sztucznie, te z Ali są naturalne i miękkie, nie wyglądają jak druty.

Sztuczne rzęsy Aliexpress opinie blog

Od kilku lat zamawiam ten delikatniejszy model rzęs - SD-67. Tnę je na połówki, czasem używam jednej (w samym zewnętrznym kąciku, żeby "wyciągnąć" oko), czasem dwóch i wtedy cała linia rzęs jest delikatnie przedłużona, ale przede wszystkim zagęszczona. Świetne rzęsy do makijażu dziennego! Natomiast model SD-15 ma dłuższe włoski i lepiej mi się sprawdza do makijażu wieczorowego. Nie mam niestety zdjęć na oku, bo, przyznaje się bez bicia, nie umiem sobie zrobić, ale może z poniższych zdjęć coś zobaczycie:)

Sztuczne rzęsy Aliexpress

Cena: 0,90 $/zestaw - w zestawie 3 pary
Gdzie kupić: Pod TYM linkiem kupicie obie pary. Leciały do mnie ok. 6 tygodni.

A tak w ogóle, jeśli zrobicie zakupy na Aliexpress przez Refunder, to dostaniecie 4,6% zwrotu za te zakupy! I jeszcze dostaniecie dychę na start:) A jak chcecie to możecie sobie zainstalować wtyczkę, która podpowiada Wam, w jakich drogeriach internetowych możecie dostać zwrot za zakupy:) Szczegóły pod linkiem TUTAJ



A jacy są Wasi kosmetyczni ulubieńcy marca 2020?:)



Buziaki,
Maddie Ann:)

____________________________________________

BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!
FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
INSTAGRAM - KLIK

Czytaj dalej

wtorek, 31 marca 2020

The Ordinary serum do twarzy z 8% witaminą C i 2% alfa-arbutyną oraz Alkemie serum z potrójną witaminą C Wake-up Shot | Opinie i porównanie




Moja cera wyjątkowo lubi kosmetyki z witaminą C. Bardzo dobrze na nie reaguje, z reguły jest po nich rozjaśniona, a zaczerwienienia stają się mniej widoczne. W ciągu ostatniego roku przetestowałam dwa produkty z tą witaminą. W tym poście dowiecie się, jakie są różnice między serum The Ordinary z 8% witaminą C i 2% alfa-arbutyną oraz serum Alkemie Wake-up Shot z potrójną witaminą C. Serdecznie zapraszam na porównanie tych dwóch produktów.



Witamina C w kosmetykach - jak działa?


Witamina C jest silnym przeciwutleniaczem (w szczególności w połączeniu z witaminą E). Zapobiega rozpadowi kolagenu i elastyny, ograniczając aktywność enzymów kolagenazy i elastazy, co sprawia, że działa ona przeciwzmarszczkowo. Wzmacnia ściany naczyń krwiononych i redukuje rumień. Hamując syntezę melaniny wpływa na rozjaśnianie przebarwień. Działa przeciwzapalnie, wykorzystywana z powodzeniem w pielęgnacji cer trądzikowych i tłustych. Pobudza też syntezę ceramidów.

Witaminę C można spotkać zazwyczaj w kosmetykach do cer naczynkowych, z przebarwieniami, a także w produktach. dla cery dojrzałej.


The Ordinary, serum do twarzy z 8% witaminą C i 2% alfa-arbutyną


Opis producenta

Serum od The Ordinary które przetestowałam zawiera 8% witaminy C w postaci kwasu askorbinowego oraz 2% alfa arbutyny. Witamina C w tym serum, wg producenta, ma działać przeciwuutleniająco, przeciwzapalnie oraz uszczelniać naczynia krwionośne. Alfa-arbutyna świetnie sobie poradzi z plamami pigmentacyjnymi powstałymi na skutek zaburzeń hormonalnych, a także posłonecznymi i potrądzikowymi, ujednolica koloryt skóry. W opisie produktu możemy przeczytać, że jest on wegański i przy jego produkcji nie ucierpiały żadne zwierzęta. Główne cechy produktu to: 
  • walka z przebarwieniami
  • ujednolicenie kolorytu skóry
  • wzmocnienie ścian naczyń kwrionośnych
  • antyoksydacja
  • działanie przeciwzmarszczkowe
  • działanie przeciwzapalne

Serum jest rekomendowane głównie dla osób posiadających przebarwienia, z cerą naczynkową, szarą, zmęczoną, pozbawioną blasku oraz dla cery dojrzałej, ze zmarszczkami.

Skład produktu: Propanediol, Ascorbic Acid, Alpha-Arbutin.

Forma: butelka szklana z pipetą, 30ml.




Konsystencja, zapach, sposób użycia


Jest to serum bezwodne, więc miałam wrażenie że nakładam na skórę lekki olejek. Jeśli kiedyś próbowaliście czystego skwalanu, to do niego właśnie porównała bym tą konsystencję. Ciężko mi było się przekonać do używania serum w taki sposób jaki zaleca producent czyli pod krem. Takie konsystencje nakładałam zawsze na końcu, po kremie lub jakimś serum na bazie wody. Jednak cieszę się, że posłuchałam ostatecznie producenta. Serum nakładane po umyciu skóry twarzy ma z nią zdecydowanie lepszy kontakt. Ta pseudo-oleista konsystencja jednak uniemożliwia stosowanie serum na dzień - mimo że wchłania się po jakimś czasie, to myślę że makijaż wyglądałby na nim fatalnie. Poza tym serum mamy kwas askorbinowy, który nie jest stabilny i odporny na światło słoneczne. Z tego też powodu trzymałam serum w lodówce, używałam go tylko na noc, a na dzień aplikowałam krem z filtrem. Serum jest bezzapachowe.

Opinia


Cera zaraz po aplikacji produktu lekko szczypała i swędziała. Była też miejscami zaczerwieniona (w moim przypadku głównie na dole policzków i żuchwie). Jest to absolutnie do wytrzymania i nie powoduje znacznego podrażnienia skóry. Pamiętam, że nawet się ucieszyłam, że wreszcie coś pracuje na mojej cerze:) Ten lekki dyskomfort utrzymywał się nie więcej niż pół godziny, z minuty na minutę ustawał, a w miarę stosowania serum uczucia te były coraz mniej natężone (największy dyskomfort był przy pierwszych aplikacjach).

Miałam w swoim życiu różne kosmetyki na zaczerwienienia. Były bardzo dobre, obserwowałam po nich poprawę wyglądu skóry głównie przez zmniejszenie ilości i natężenia zaczerwienień. Serum The Ordinary jednak przebiło wszystkie te produkty. Już po pierwszym miesiącu stosowania zaczerwienienia zredukowany się o jakieś 80%, cera stała się jaśniejsza, a koloryt zdrowszy i bardziej równomierny. Największym moim zaskoczeniem było to, że... zapominałam nałożyć podkładu przy porannym makijażu do pracy! Po prostu kilka razy złapałam się na tym, że położyłam tylko korektor na cienie pod oczami i od razu przechodziłam do makijażu oczu. Zdarzało się że musiałam przyglądać się dokładnie, czy ja na pewno ten podkład nałożyłam (nie pamiętałam tego, bo niektóre rzeczy robię automatycznie). Często się okazywało, że jednak tego podkładu na skórze jeszcze nie ma, a ona wygląda ładnie, w zasadzie to wydaje mi się, że nie miałam powodu, żeby go używać:) Myślę, że to najlepszy produkt na naczynka, z jakim miałam kiedykolwiek do czynienia, jestem nim totalnie zachwycona! Niestety nie zauważyłam, jakiejś znaczącej redukcji przebarwień, ale nie miałam ich aż tak dużo, zresztą nie taki był główny cel używania tego produktu. Wydajność serum - 3 miesiące przy stosowaniu raz dziennie.



Alkemie, serum do twarzy z potrójną witaminą C Wake-up Shot


Opis producenta


Serum Wake-up Shot zawiera uderzeniową dawkę witaminy C w trzech postaciach. W składzie widzimy kompleks AA2G, czy unikalne połączenie witaminy C z glukozą, która uwalnia się dopiero w kontakcie ze skórą.  Ponadto mamy tutaj także ekstrakt z aceroli i wyciąg ze śliwki kakadu - dwa najbogatsze źródła naturalnej witaminy C. Oprócz tego serum zawiera m.in.:
  • L-argininę - działa na skórę naprawczo i gojąco
  • olej annato - antyoksydant, zawiera stukrotnie większą dawkę beta-karotenu niż marchewka
  • olej słonecznikowy - łagodzi, odżywia
  • olej tsubaki - działa przeciwstarzeniowo, redukuje przebarwienia i blizny
  • witaminę E - "witamina młodości", łagodzi, regeneruje

Serum przeznaczone jest dla cer szarych zmęczonych, z przebarwieniami i tendencją do powstawania zaczerwienień i pękania naczyń krwionośnych.

Forma: butelka airless (z pompką), 30ml

Skład produktu: Aqua, Isoamyl Cocoate, Ascorbyl Glucoside, Glycerin, L-Arginine, Cetyl Alcohol, C10-18 Triglycerides, Camellia Japonica Seed Oil, Polyglyceryl-6 Distearate, Jojoba Esters, Microcrystalline Cellulose, Cellulose Gum, Benzyl Alcohol, Polyglyceryl- 3 Beeswax, Bixa Orellana Seed Oil, Terminalia Ferdinandiana (Kakadu Plum) Fruit Extract, Malpighia Glabra (Acerola) Fruit Extract, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Xanthan Gum, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Dehydroacetic Acid, Parfum, Citral, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool.





Konsystencja, zapach, sposób użycia


Struktura serum od Alkemie jest zupełnie inna od The Ordinary. Jest kremowe i szybko wchłania się w skórę. Nadaje się do użycia zarówno pod krem, jak i bezpośrednio pod makijaż - to akurat polecam cerom tłustym. Konsystencja jest mleczna, barwa lekko żółta. Ma bardzo przyjemny, cytrusowy zapach.

Serum używałam podobnie jak The Ordinary - na noc. Nakładałam je pod krem. Próbowałam zostawić samodzielnie na skórze, ale moja cera potrzebowała jednak większej porcji nawilżenia i dodatkowej okluzji. Podczas stosowania używałam kremu z filtrem na dzień. Wake-up Shot, w przeciwieństwie do pierwszego serum, nie powodował żadnego dyskomfortu w postaci szczypania czy zaczerwienienia skóry bezpośrednio po aplikacji.


Opinia


Serum od Alkemie dał u mnie dokładnie takie same efekty jak serum The Ordinary, czyli rewelacyjne. Zaobserwowałam dokładnie to samo - znaczną redukcję zaczerwienień, wyrównanie kolorytu skóry, ogólne jej rozjaśnienie. Z tego względu znów zapominałam nałożyć podkład...:) Co do przebarwień - nie miałam ich dużo, więc nie było też w tym zakresie spektakularnych efektów.

Z powodu konsystencji i zapachu, oraz tego, że nie trzymałam tego serum w lodówce (chociaż można by było;)) używało mi się go znacznie bardziej komfortowo. Wchłaniało się zdecydowanie lepiej i szybciej, skóra nie szczypała, a piękny zapach sprawiał, że chciało się go nakładać częściej. Wydajność - ponad 3 miesiące przy stosowaniu raz dziennie, więc podobnie jak w przypadku The Ordinary. 


Porównanie


Z jednej strony mamy serum, które jest bardzo proste w składzie (The Ordinary), z drugiej serum, które oprócz witaminy C, czyli naszego głównego składnika, ma jeszcze kilka innych wartościowych substancji (śliwka kakadu, acerola, oleje, wit. E, L-arginina) i bardziej rozbudowany skład (Alkemie). Działanie na moją skórę było wręcz identyczne (nadmienię, że między obydwoma produktami miałam 3-miesięczną przerwę, the Ordinary stosowałam wiosną, Alkemie jesienią, więc jedno na drugie nie miało wpływu). Ciężko się tutaj wypowiedzieć, co jest lepsze. Myślę, że zależeć to będzie od indywidualnych potrzeb skóry i jej stopnia wrażliwości. Można by się pokusić o stwierdzenie, że jeśli skóra jest wrażliwa (a moja jest) to bardziej pasowało by do takiej cery serum The Ordinary ze względu na prostszy skład (brak barwików i substancji zapachowych, które statystycznie uczulają najczęściej), jednak z powodu odczucia szczypania i lekkiego zaczerwienienia skóry (spowodowane zapewne wyższą zawartością kwasu askorbinowego), występujących po aplikacji serum raczej nie polecałabym tego serum osobom z cerą wrażliwą. Znacznie lepiej sprawdził się w tym temacie Wake-up Shot, mimo zawartych w składzie substancji zapachowych - oczywiście, każda wrażliwa cera jest wrażliwa na coś innego (np. moja nie lubi krzemu), trzymam się tutaj raczej statystyki. 

Drugą istotną dla mnie sprawą była forma witaminy C. W przypadku The Ordinary mamy kwas askorbinowy, czyli najmniej stabilną postać tej witaminy. Kwas askorbinowy niestety nie radzi sobie z temperaturą, tlenem czy promieniowanie UV. Ile zatem tej witaminy dotarło do skóry po otwarciu butelki? Nie wiadomo, aczkolwiek efekty, jak już pisałam wcześniej były naprawdę wspaniałe. Na dobre rezultaty mogła też wpłynąć obecność alfa-arbutyny oraz fakt, że trzymałam serum w lodówce, a to dobra metoda na przedłużenie żywotności kwasu askorbinowego. Poza tym starałam się jak najszybciej zamykać buteleczkę, żeby produkt miał jak najmniejszy kontakt z powietrzem, nie dotykałam tez pipetą skóry.


Witamina C w serum Alkemie ma znacznie lepszą postać (AA2G) - ustabilizowaną glukozą. Dzięki temu dociera do skóry w całości, a uwalnia się dopiero w kontakcie ze znajdującym się na niej enzymem - glukozydazą i robi to stopniowo, będąc aktywna cały czas (info ze strony producenta). 

Dużą różnicą między tymi dwoma produktami jest cena. The Ordinary kupimy w cenie 43zł (ja kupowałam na cosibella.pl), natomiast Alkemie - 145zł. Różnica jest niemała - to całe 102 zł! Przyznam szczerze, że cały czas się zastanawiam, który produkt kupię ponownie. Efekty były dosłownie takie same, różnica polega głównie na komforcie używania i tu zdecydowanie wygrywa Alkemie. Natomiast zdaję sobie sprawę, że cena Wake-up Shota dla niektórych będzie nie do przeskoczenia, a bardzo podobne efekty można uzyskać za pomocą serum za 43zł. Myślę, że głównym kryterium wyboru między tymi dwoma produktami powinny być stopień wrażliwości naszej cery oraz cena. Jeśli Wasza cera nie jest wrażliwa i ewentualne szczypanie po aplikacji nie zrobi na niej większego wrażenia, a lekko tłusta konsystencja Wam nie przeszkadza - polecam The Ordinary. Nie ma co przepłacać. Z kolei jeśli macie wrażliwą skórę i zależy Wam na tym, żeby kosmetyku używało się przyjemnie (zapach, miła, kremowa konsystencja, szybka wchłanialność przez skórę) i możecie sobie finansowo pozwolić na droższy zakup, to z ręką na sercu polecam Alkemie. 

Poniżej przestawiam tabelkę z krótkim porównaniem obydwóch produktów.


Gdzie kupić produkty? Serum The Ordinary kupiłam na cosibella.pl i bardzo polecam przyjrzeć się też innym kosmetykom z witaminą C. Na tej stronie są piękne porównania jeśli chodzi o formę kosmetyków czy ich działanie drażniące. Wszystko jest przejrzyste i zrozumiale napisane. Serum Alkemie kupiłam w mojej ulubionej drogerii Novaya ( novaya.eu ), ale można też się zaopatrzyć na stronie producenta.


Ostatecznie polecam obydwa produkty, ponieważ w obydwóch przypadkach uzyskałam rewelacyjne efekty. Różnią się one jednak między sobą formą i przede wszystkim ceną. Mam nadzieję, że mój post rozwiał Wasze wątpliwości, co do wyboru serum. A może również próbowaliście tych produktów? Podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzu!




Buziaki,
Maddie Ann:)

____________________________________________

BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!
FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
INSTAGRAM - KLIK



Czytaj dalej

czwartek, 19 marca 2020

Bakuchiol - roślinny retinol. Właściwości bakuchiolu, różnice między retinolem a bakuchiolem. Przykładowe kosmetyki z bakuchiolem.

Retinoidy to jedne z najlepiej poznanych i najskuteczniejszych substancji do walki z trądzikiem czy przebarwieniami. Bardzo często retinol jest dodawany do kosmetyków przeciwzmarszczkowych. Ponadto regulują proces rogowacenia naskórka i wzmacniają barierę ochronną skóry. W ostatnim czasie na popularności zyskuje bakuchiol, nazywany roślinnym retinolem. Czy bakuchiol jest lepszy od retinolu? Jakie są różnice między nimi? Wątpliwości rozwiewam w artykule poniżej.

Źródło: https://pixabay.com/de/users/publicdomainpictures-14/


Bakuchiol - właściwości


Bakuchiol to fenol meroterpenowy, który został wyizolowany z roślin Psoralea corylifolia (potocznie nazywana babchi, babći lub kushtanashini, czyli dosłownie "pogromca trądu") i Pubescens otholobium, które występują głównie w Azji (Chiny, Indie, Iran, Pakistan), ale także w Afryce i Europie. Jednym z procesów otrzymywania bakuchiolu jest ekstrakcja dwutlenkiem węgla. Surowcem do tego wykorzystywanym są nasiona i liście. Bakuchiol nie jest znany od dziś - był używany już w starożytności w medycynie ajurwedyjskiej i chińskiej.

Bakuchiol nie przypomina swoją budową chemiczną retinoidów, mimo tego jego właściwości są do nich bardzo podobne. Jedną z cech bakuchiolu jest działanie hamujące wzrost bakterii Gram-dodatnich i Gram-ujemnych, w tym gronkowców Streptococcus aureus i Streptococcus epidermidis. Bardzo ważna cecha, która skutecznie pomaga w walce z trądzikiem. Jakie jeszcze działanie wykazuje bakuchiol?
  • hamuje aktywność 5-alfa-reduktazy, enzymu który przyczynia się do wzmożonego wydzielania sebum przez gruczoły łojowe
  • pobudzają produkcję kolagenu i elastyny, dzięki którym skóra jest jędrna i sprężysta
  • jest lekko złuszczający
  • redukuje wielkość melanocytów, a co za tym idzie ilość melaniny w skórze - rozjaśnia przebarwienia i zapobiega powstawaniu nowym
  • działa przeciwutleniająco
  • ma właściwości przeciwnowotworowe


Retinol i bakuchiol - podobieństwa i różnice. Bakuchiol a ciąża


Retinol ma bardzo podobne działanie, co jego roślinny odpowiednik. Jakie są zatem różnice między nimi? Myślę, że najlepiej przedstawi to poniższa tabela.


Główną różnicą między bakuchiolem a retinolem jest to, że ten pierwszy nie wywołuje działania drażniącego na naskórek. Dzięki temu może być stosowany przez osoby z cerą wrażliwą. Bakuchiol został sklasyfikowany do kategorii pierwszej przez Food and Drug Administration, co oznacza, że jest całkowicie bezpiecznym dla zdrowia składnikiem, także dla kobiet w ciąży. Ponadto w przeciwieństwie do retinolu nie wykazuje działania fotouczulającego, dlatego dozwolone jest stosowanie go w okresie letnim. Uwaga! Olej z rośliny Babchi/Babći, w odróżnieniu od samego bakuchiolu, uwrażliwia skórę na światło słoneczne ze względu na obecność fotouczulacza - psolarenu.

Obecnie kosmetyki z bakuchiolem nie są aż tak popularne jak te z retinolem, jednak popyt na jego botaniczną odmianę stale rośnie i możemy się niebawem spodziewać ich większej ilości na drogeryjnych półkach. Wybrałam dla Was kilka dostępnych kosmetyków z bakuchiolem.


Wybrane kosmetyki z bakuchiolem


Esito, Krem do twarzy na dzień z wodą lodowcową i bakuchiolem


Odpowiedni dla cery wrażliwej, Nawilża i odżywia naskórek, nadaje się pod makijaż. W składzie znajdziemy także m.in. masło cupuacu, Fucocert (kompleks nawilżający), zieloną herbate Matcha oraz witaminę C w formie tetraizopalmitynianu askorbylu.

Bandi, Kojący krem przeciwzmarszczkowy


Krem redukujący podrażnienia, odpowiedni dla cer suchych i wrażliwych. Wzmacnia barierę hydrolipidową i mikrobom skóry. Oprócz bakuchiolu w składzie widnieją również bioferment z bambusa, olej kokosowy, masło shea i trehaloza.

Ole Henriksen. krem na noc Goodnight Glow Retin-ALT Sleeping Cream


Bogaty krem na noc, który oprócz bakuchiolu zawiera w sobie także kwasy AHA oraz komórki macierzyste z szarotki. Zapewnia odżywienie i nawilżenie, lekko złuszcza martwy naskórek, pomaga w walce ze zmarszczkami i przebarwieniami.

Indeed, płatki Bakuchiol Reface Pads


Płatki do twarzy z substancjami czynnymi takimi, jak bakuchiol, niacynamid czy alantoina przyspieszają proces odnowy komórkowej, działają przeciwmarszczkowo i przeciw przebawieniom. Regulują także wydzielanie sebum i przeciwdziałają trądzikowi. Po umyciu przecieramy nimi skórę, potem przystępujemy do dalszej pielęgnacji.


Jak widać bakuchiol jest świetną alternatywą dla inwazyjnego dla wielu osób retinolu. Kosmetyki z bakuchiolem mogą być używane przez osoby z cerą wrażliwą, także latem, oraz przez kobiety w ciąży. 



Maddie Ann


Bibliografia:
Molski M. "Nowoczesna Kosmetologia" PWN, Warszawa 2014
Kołaczek A., "Przegląd metod pielęgnacji skóry dojrzałej", Kosmetologia Estetyczna, 6/2015


____________________________________________

BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!
FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
INSTAGRAM - KLIK



Czytaj dalej

sobota, 14 marca 2020

Pomysły na paznokcie - 20 inspiracji na manicure. Przegląd wybranych stylizacji - galeria zdjęć | Neess, NeoNail, Elisium, Indigo, Semilac,



Kochani, dziś będzie post typowo zdjęciowy:) Już od dawna chciałam zebrać w jedno miejsce tu, na blogu, moje stylizacje, które mogłyby posłużyć Wam jako inspiracje i pomysły na paznokcie:) Zobaczycie zarówno kolorowe, szalone stylizacje, jak i coś bardziej klasycznego i spokojnego, choć przyznam, że bliżej mi raczej do tych pierwszych:) Zatem zróbcie sobie kawę lub herbatę i życzę miłego oglądania! :)

Niektóre stylizacje są sprzed 2 lat, ponadto nie robię paznokci profesjonalnie, więc proszę o wyrozumiałość:) Choć sama przyznam, że jak patrzę na niektóre, to chce mi się śmiać :D Są to screeny z mojego Instagrama, jeśli chcecie więcej to serdecznie na niego zapraszam! Na samym dole, pod postem znajduje się link do konta:)



Paznokcie/manicure hybrydowy - inspiracje


Wodorosty

20 pomysłów na paznokcie, inspiracje na paznokcie, zdobienie wodorosty


Użyte lakiery: NeoNail - Sensitive Princess, Modena - Baltic, Indigo - Lady Ferrari


Różowe z pyłkiem



Użyte lakiery: Chiodo 091 Flower, pyłek NeoNail Pearl Me


Paznokcie kwarcytowe/kwarcowe



Użyte lakiery: NeoNail Perfect Rose rozrobiony z topem, French White


Żółto-zielone z cyrkoniami



Użyte lakiery: Indigo - Chiquita Banana


Matowe - niebieski + marmurek



Użyte lakiery: Semilac 019 Blue Lagoon, NeoNail French White, top matowy No Wipe Semilac


Zielony + wodorosty



Użyte lakiery: Neess - W groszki, NeoNail - Turquoise


Pomarańcza



Użyte lakiery: Neess Sexy Saksofon, Elisium - Snow White. Poniżej macie link, w którym opisałam, jak wykonać taką pomarańczę:)




Babyboomer




Użyte lakiery: NeoNail - Sensitive Princess, Elisium - Snow White, Semilac - pasta SemiArt White


Białe listki i syrenka



Użyte lakiery: NeoNail - Cashmere Rose, Semilac - pasta SemiArt Whiite, syrenka Indigo


Wiosenne kwiaty



Użyte lakiery: Elisium - Lilipad i Snow White. Poniżej instrukcja jak wykonać takie zdobienie.



Zielony z opalizującymi płatkami




Użyte lakiery: Neess - W groszki


Matowe ombre + cyrkonie



Użyte lakiery: NeoNail - Sponge Cake i First Love


Neonowa Obsesja + cyrkonie



Użyte lakiery: Neess - Neonowa Obsesja


A'la french + listki



Użyte lakiery: NeoNail - baza budująca Natural Nude, czerwony Sexy Red, Semilac - pasta SemiArt Black


Wiosenne ombre 



Użyte lakiery: Indigo - Lady Ferrari, Chiodo  - 091 Flower, Elisium - 112 Lilipad, NeoNail - Perfect Rose, NeoNail - Lotus Flower, Neess - Neonowa Obsesja


Bordo



Użyte lakiery: Moov - Melisa


Neonowa pomarańcza + delikatne zdobienie przy skórkach ze złotym brokatem



Użyte lakiery: Neess - Wściekła pomarańcza


Jesienny manicure



Użyte lakiery: NeoNail - Sponge Cake, Sexy Red, Semilac - pasta SemiArt Black


Kwiatowe zdobienie



Użyte lakiery: NeoNail - Be Authentic


Pastelowa zieleń + delikatny brokat



Użyte lakiery: Neess - W groszki, Semilac - pasta SemiArt White, brokat opalizujący na zielono





I jak Wam się podobają moje stylizacje?:) Dajcie znać, czy wśród nich znaleźliście jakiś pomysł lub inspirację na swoje paznokcie:)



Buziaki,
Maddie Ann:)

____________________________________________

BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!
FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
TWITTER - KLIK
INSTAGRAM - KLIK



Czytaj dalej
Obsługiwane przez usługę Blogger.