Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Utwardzacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Utwardzacz. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 czerwca 2014

Manicure na niebiesko + krótka recenzja lakieru Life


Cześć:)

Mam dziś dla Was propozycję manicure idealnego na lato:) Z pewnością spodoba się osobom, które, tak jak ja, lubią niebieskości na paznokciach:) A przy okazji przeczytacie o mojej nowej lakierowej zdobyczy...No to jedziemy:)


Zdecydowałam się na lekkie ombre na paznokiach palca serdecznego i kciuka. Na te paznokcie nałożyłam też mój nowy ozdobny lakier Life (jeden z trzech lakierów, które zamieściłam w haulu - KLIK ) w kolorze niebieskim - te "drobinki" wyglądają jak potłuczone szkło!:) Może zdjęcia tego nie oddają, ale rewelacyjnie odbijają światło - wygląda to super:) Jedynym minusem tego lakieru jest to, że ciężko jest nabrać te "drobinki" na pędzelek, a sam lakier jest dość gęsty. Trzeba porządnie namieszać w buteleczce, żeby zebrać kilka tych "szkiełek", ale efekt jest rewelacyjny:)


Jeśli chodzi o trwałość to niestety głowy nie urywa. Jak widać na drugim zdjęciu lakier tworzy na paznokciu nierówną powierzchnię, a przez to łatwiej o coś zaczepić i po pięknie pomalowanych paznokciach. Jednak zakochałam się w efekcie jaki daje i mu to wykroczenie wybaczam:)

A oto lakiery, których użyłam do wykonania manicure:)


Lubicie niebieski lakier na paznokciach? Stawiacie raczej na monochromatyczny manicure czy lubicie poszaleć z kolorami? Dajcie znać w komentarzach!:)

Czytaj dalej

czwartek, 12 czerwca 2014

Haul po raz pierwszy! :)

Hej!

Dziś przychodzę z efektem moich kosmetycznych połowów. Mam nadzieję, że znajdziecie tu parę ciekawych rzeczy:) Więc do dzieła:)

Lakiery Life, Superpharm, 4,99 sztuka, dwa z nich posiadają drobne elementy, które wyglądają jak potłuczone szkło - bardzo mi się spodobały, trzeci ma zielone płatki. Niestety już widzę, że konsystencja jest ciężka, a na pędzelek nabiera się mało drobinek, nie rokują dobrze, mimo tego, że przepięknie wyglądają w buteleczce. A jak bedą się prezentowały na paznokciach? Być może napiszę o tym osobnego posta:)



Utwardzacz akrylowy z Paese, ok. 17 zł, lecz jeśli się kupi lakier to dowolna odżywka jest 30% taniej, nie pokusiłam się o lakier i zapłaciłam normalną cenę. Poprosiłam o najmocniejszy, najbardziej utwardzający i właśnie ten pani sprzedawczyni mi poleciła:) zweryfikujemy sprawę ;)

Pytałam o boxy, niestety ich nie mają w tym miesiącu:(


Baza pod cienie Paese, 19,90, chodzą słuchy, że dobra, więc się pokusiłam i ja:)


Zalotka Essence , ok 13zł, jako że swą zagubiłam, to kiedy zobaczyłam piękniusią zalotkę w kolorze fioletowym, zapiałam z zachwytu i spakowałam do koszyka:)


Oliwkowy balsam do ust Ziaja - moja  miłość, zakupiona już po raz drugi. Wygładza i zmiękcza, po nim znikają moje skórki:)


Balsam do ust Bielenda koloryzujący - największa niespodzianka, jestem go bardzo ciekawa:) Już spieszę donieść że przecudownie pachnie malinami...:) Są jeszcze dwie wersje: brzoskwiniowa i wiśniowa, ale przy wyborze kierowałam się raczej kolorem, jaki balsam ma dać na ustach - malinowy jest w miarę neutralny, taki lekko różowy:)


Żel antycellulitowy z centellą i kofeiną Bingo Spa - produkt, z którym wiążę największe nadzieje. Było mi potrzebne coś do body wrappingu - postawiłam na Bingo Spa, pracowałam na tych produktach w salonie kosmetycznym i całkiem dobrze je wspominam. Z początku myślałam o L-karnitynie, ale cena mnie przeraziła (ok. 80zł), zakupiłam więc taki żel, cena ok. 30zł. Konsystencja przyjemna, bardzo świeży, trochę miętowy zapach. Niestety w składzie są parabeny, ale i tak się skusiłam:)



Jeśli coś mi się bardzo spodoba albo mocno podpadnie to na pewno opiszę to na blogu:)

Niektóre zdjęcia mają średnią jakość - przepraszam, to aparat telefonu, liczę jednak, że nie popsuję Wam oczu;)

Testowałyście te produkty? Co o nich sądzicie? Zapraszam do komentowania:)
Czytaj dalej
Obsługiwane przez usługę Blogger.