Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż dla zielonych oczu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Makijaż dla zielonych oczu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 listopada 2014

Fioletowe smokey z I heart Chocolate od Makeup Revolution - makijaż:)

Witam:)

Po recenzji czekoladowej palety cieni I heart Chocolate (KLIK) robiącej rewolucję w blogosferze firmy Makeup Revolution przyszedł czas na makijaż wykonany cieniami z tej właśnie palety:) Dziś propozycja fioletowo - różowego, przydymionego makijażu.

Do makijażu oczu wykorzystałam trzy cienie z palety: "Meet Chocolate"(róż), "Unforgivable"(fiolet z różowymi drobinkami) oraz "You Need Love" (beż).

Fioletowy cień położyłam na 2/3 powieki, na resztę (przy wewnętrznym kąciku) matowy róż. Fiolet dokładnie roztarłam ponad załamaniem powieki, od góry "uspokoiłam" go beżem. Tego samego fioletowego cienia użyłam na dolnej powiece (również na 2/3 jej powierzchni), połączyłam go z beżowym. Zrobiłam kreskę eyelinerem w kałamarzu Eveline( na górnej powiece i na linii wodnej), wytuszowałam rzęsy (Volume Million Lashes L'oreal) i dokleiłam sztuczne (Donegal).

Miłego oglądania:)


































































Do makijażu twarzy wykorzystałam następujące kosmetyki:
- podkład Bourjois 123 Perfect nr 51 Light Vanilla
- korektor rozświetlający Paese
- kamuflaż w kremie Catrice
- DUO Flormar (bronzer)
- róż Satin Blush Essence
- rozświetlacz Vivid Baked Highlighter Makeup Revolution
- puder półtransparentny Paese
- konturówka Essencenr nr 12 Wish me a rose
- szminka Makeup Revolution Beloved

Makijaż jest świetną propozycją na zbliżające się Andrzejki:) Szczególnie skorzystają z niej posiadaczki oczu zielonych:)

Mam nadzieję, że się Wam podoba:) Nie jest to jedyna propozycja makijażu paletą I heart Chocolate, szykuję już kolejne:)

Do zobaczenia w następnym poście!:)

Czytaj dalej

sobota, 23 sierpnia 2014

Essence 3D Eyeshadow - recenzja + makijaż

Hej!

Już jakiś czas przymierzałam się do pokazania Wam podwójnego cienia Essence 3D Eyesadow w kolorze 02 Irresistible purr-ple i wreszcie się udało:) Zapraszam na recenzję, a na koniec wstawiam kilka zdjęć, żebyście mogły zobaczyć, jak prezentuje się na powiece:)



Po pierwsze: co w tym cieniu jest takiego, że postanowiłam go zakupić? KOLOR! Jest to przepiękny fiolet, który opalizuje na niebiesko, jeszcze się z takim odcieniem nie spotkałam. Obok mamy połyskujący szaroniebieski. Spójrzcie same:


Na palcu cień wygląda na dobrze napigmentowany, ale na powiece nijak nie da się odzwierciedlić tego ślicznego koloru. No cóż, nie byłabym sobą, gdybym nie poszukała sposobu na to, aby wyglądał on na powiece tak, jak w opakowaniu. I tu z pomocą przyszedł Duraline Inglota:)


Same widzicie różnicę:)

Bardzo lubię ten cień nakładać na dolną powiekę, na początku próbowałam go bez Duraline i.... okazał się totalnie do niczego. Przez pierwsze 2 godziny delikatnie go było widać na powiece, a potem znikał.

A teraz kilka zdjęć makijażu:) Przyznam szczerze, że miałam go zmyć, bo umówiłam się z chłopakiem do kina i na kolację, a wydawał mi się trochę za mocny. Mimo wszystko zostawiłam go (po prostu nie zdążyłam go zmyć) i chłopak był zachwycony ;)

W załamaniu dodałam trochę ciepłego fioletu, żeby powieka nie wydawała się płaska. Zewnętrzny kącik  podkreśliłam szaroniebieskim cieniem i roztarłam granicę między nim a fioletem. Na dole zaś postawiłam na minimalizm - dolną powiekę przeciągnęłam białym matowym cieniem, a na linię wodną zaaplikowałam czarny eyeliner, który potem bardzo delikatnie roztarłam. Na górnej powiece również zrobiłam kreskę czarnym eyelinerem. 

Makijaż będzie rewelacyjny dla oczu zielonych.





 Czy Wam również tak bardzo podoba się ten kolor, czy tylko mnie?? Zapraszam do komentowania!:)

Czytaj dalej
Obsługiwane przez usługę Blogger.