Witam:)
Po recenzji zestawu pędzli do makijażu oczu i brwi Starter Set od Real Techniques (KLIK) nadszedł czas na moją opinię na temat zestawu Core Collection i tu znajdziemy pędzle do makijażu twarzy:)
Pędzle, jak widać na zdjęciu niżej, mają swój domek w praktycznej saszetce, którą dzięki ściągaczowi możemy sobie postawić (więcej na temat saszetki w recenzji zestawu Starter Set).
Zaczynamy od lewej:
Jako pierwszy mały puchacz - pędzel do konturowania.
Idealnie nadaje się do optycznego wyszczuplania nosa (przyciemniania pudrem brązującym boków nosa). Co do konturowania to średnio - moim zdaniem jest trochę mały ale dużo osób pewnie uzna, że jest precyzyjny. Ja jednak przyzwyczaiłam się do flat topa i tego typu pędzlem wyszczuplam optycznie kości policzkowe. Zdarzało mi się go też używać do utrwalania pudrem korektora pod oczami:) Będzie też świetny do rozświetlacza:) Szczerze mówiąc przydałoby mi się więcej takich pędzli - jak widać jest on wielofunkcyjny:)
Kolejny pędzel - języczkowy, do płynnego podkładu.
Cóż... Tutaj niewiele mogę napisać, oprócz tego, że jest to najmniej używany przeze mnie pędzel. Podkład nakładam tylko gąbeczką (od Real Techniques oczywiście;)), wcześniej robiłam to palcami. Zostawiam go, może się przyda przy makijażu innej osoby:)
Trzeci - pędzelek do tuszowania niedoskonałości lub do ust.
Do
pokrywania niedoskonałości go nie używam - na szczęście nie zdarzają
się one u mnie często. Potrzebowałam jednak pędzla do ust - zwykle szminki nakładam
bezpośrednio na usta i szczególnie przy tych o ciemniejszym kolorze
odczuwałam brak takiego pędzla. Teraz mogę dokładnie pokryć usta pomadką
i, co najważniejsze, nie wyjadę poza kontur warg, co często w moim
przypadku ma miejsce;) Tak więc precyzja, precyzja i jeszcze raz precyzja:)
Ostatni z zestawu to pędzel do pudru lub podkładu mineralnego.
Pędzel ma bardzo gęste włosie - jak dla mnie bomba. Wcześniej używałam do pudru dość dużego pędzla i ciężko nim było dokładnie przypudrować nos czy czoło (środek zmatowiony, a przy włosach skóra się świeci). Z tym pędzlem nie mam już takiego problemu:)
Cały set oceniam na...
6/6! Mimo tego, że jeden z pędzli mi się do niczego nie przydał:) Moim ulubionym z tego zestawu jest Contour Brush - jest tak cudowny, tak miękki i tak wielofunkcyjny, że nie pogniewałabym się, gdybym miała ich kilka:) Serdecznie polecam:)
Skusiłam Was na kupno Core Collection? ;)










