poniedziałek, 29 maja 2017

III Edycja Konferencji Meet Beauty 2017 - relacja


Już po wszystkim:) Weekend pełen wrażeń za nami, więc nie pozostaje mi nic innego, jak podzielić się z Wami relacją z jedynej takiej w Polsce konferencji dla blogerów i vlogerów kochających kosmetyki, czyli Meet Beauty!:)

Od wydarzenia minął już tydzień, a ja cały czas wspominam ciekawe wykłady oraz warsztaty, w których miałam przyjemność uczestniczyć podczas konferencji. Tak się nie mogłam doczekać, że już w piątek pojechałam do Nadarzyna odebrać swój identyfikator! Nie odmówiłam sobie również spaceru po Targach Beauty Days, ale o tym troszkę później...:) 


Konferencja Meet Beauty po raz pierwszy odbywała się w ciągu dwóch dni, a nie jak dotychczas, jednego. Dzięki temu organizatorzy mogli przygotować dla nas więcej atrakcji w postaci inspirujących wykładów ze znanymi blogerami czy ciekawych spotkań z różnymi markami kosmetyków. Był też czas na zwiedzenie targów, zjedzenie czegoś oraz kawę i plotki, więc harmonogram w pełni mi odpowiadał.

Sobota zaczęła się dla mnie dość wcześnie, bo chwilę po godzinie 6, a to po to, aby dojechać na Dworzec Centralny na specjalny autobus, który miał nas zawieźć do Nadarzyna pod Ptak Warsaw Expo. Jak się później okazało, dobrze, że razem z Anetą z bloga W mojej toaletce (KLIK) wybrałyśmy wcześniejszy kurs - potem było sporo chętnych osób na jazdę tym autobusem:) 




No dobra, zdjęcie na ściance załóżmy, że musi być :D


Po co patrzeć w obiektyw, jak można w ekran? :D


Po rejestracji rozsiadłyśmy się w obłędnej strefie relaksu przygotowanej przez firmę Palmers - tylko spójrzcie:





Po krótkim powitaniu pobiegłam na pierwsze warsztaty. Udało mi się zapisać do trzech firm. W sobotę wystartowałam z Golden Rose, gdzie Karolina Ziętek pokazywała jak prawidłowo dobrać podkład do cery, jak tuszować niedoskonałości, jakie produkty wybierać przy wykonywaniu makijażu twarzy. Przyznam szczerze, że myślałam, że niczego nowego się nie dowiem, ale Karolina tak wspaniale zaprezentowała temat, że o dziwo wyszłam z warsztatów mądrzejsza:) Przy okazji poznałam kilka ciekawych produktów Golden Rose, m.in. kredki-kamuflaże, zakrywające przebarwienia. Mam też ochotę wypróbować podkłady tej firmy:)



Po zajęciach z GR przyszedł czas na warsztaty NeoNail - gdy zajrzałam do sali, gdzie miały się odbywać i zobaczyłam przy każdym stoliku lampę do utwardzania i lakiery, to jednocześnie się ucieszyłam i przeraziłam - lubię robić hybrydy, uwielbiam je, bo mogę je nosić długo, ale z drugiej strony bałam się, że będziemy robić jakieś skomplikowane wzory, że mi się nie uda i tylko się wygłupię:) Wiele się nie pomyliłam - pamiętacie nową kolekcję NeoNail Aquarelle, o której wspominałam Wam w poprzednim poście? Tak! Testowaliśmy właśnie te najnowsze lakiery i uczyłyśmy się robić wzory:) Był nawet konkurs na najlepszą stylizację, i mimo, że Aquarelle pozwala na szybkie i łatwiejsze robienie wzorów to oczywiście się nie załapałam:) Ale co tam:) Miałyśmy ubaw przy tworzeniu stylizacji:)





Nasze prace oceniała m.in. Red Lipstick Monster.


Po warsztatach przyszedł czas na przerwę, jednak nie było poczęstunku, tak jak w zeszłym roku (oprócz kawy, herbaty i wody oczywiście:)). Można było coś zjeść w foodtrackach, ale niestety nie jestem fanką zapiekanek z budki i kebabów. Dobrze, że znalazłyśmy z Anetą jakieś kanapki na jednym ze stoisk na targach, bo byśmy chyba padły:)





Przyszedł czas na wykład dotyczący robienia zdjęć kosmetyków, który prowadziła Natalia Sławek z bloga Jestrudo.pl (KLIK) . Słyszałam o Natalii, lecz jakoś tak wyszło, że nie miałam okazji poznać dokładnie treści, które umieszcza na swoim blogu, więc była to dla mnie kompletna nowość. Byłam bardzo ciekawa nowinek fotograficznych, bo w ogóle się na tym nie znam, a bardzo bym chciała, żeby zdjęcia, które oglądacie na moim blogu były miłe dla Waszego oka. Dowiedziałam się kilka nowych rzeczy, między innymi tego, że mój aparat może o wiele więcej niż do tej pory myślałam:) Brakowało mi jednak trochę technicznych spraw, np. informacji o dobrym statywie lub lampie, ale to można znaleźć na blogu Natalii.


Po wykładzie odbyło się wręczenie nagród dla najlepszych blogerów/vlogerów w różnych kategoriach. Bardzo się cieszę z wygranej Agwer w kategorii makijażowej, bardzo ją lubię i uważam, że zasłużyła na wygraną. Szkoda, że nie mogła być z nami tego dnia.

Pierwszy dzień konferencji dobiegł końca, choć szczerze mówiąc skończył się na dobre dopiero, kiedy dotarłam do domu - to była dopiero przeprawa:) Bezpłatny dyliżans miał niezłe wzięcie, bo spora grupa blogerek chciała się nim dostać do Warszawy, ale niestety chyba nikt nie przewidział, że będzie nas tak dużo (w sumie zaproszono 300 blogerek, więc co to tam, mały ogórek nie pomieści?). Wystarczyło zrobić odjazd co pół godziny, a nie co godzinę i dać trochę większy autobus. A nie nieświadomie organizować Runmageddon:)

Dzień drugi konferencji nastał nieubłaganie szybko. Postanowiłam dać mężowi pospać i wstałam całe pół godziny później. Niedziela rozpoczęła się dla mnie wykładem Tomasza Stopki z bloga Semurai.pl (KLIK). Była to pogadanka o SEO, pozycjonowaniu i monetyzacji bloga. Takie tam techniczne sprawy dla osób, które posiadają stronę internetową:) Wykład uważam za ciekawy, temat SEO trochę mi się rozjaśnił, z pewnością będę go dalej drążyć:)


Moje jedyne niedzielne warsztaty to były zajęcia z laureatką pierwszego miejsca na International Master's Award MakeUp 2015 w Monachium oraz Mistrzynią Polski Wizażystów Anną Muchą i Gosh Copenhagen. Kolejne makijażowe nowinki - nie mogło mnie tam zabraknąć:) Tematem spotkania był makijaż do selfie ujęty w troszkę lżejszy i bardziej dopasowany do urody sposób niż taki, jaki narzuca nam np. Instagram. Prowadząca wykonała przepiękny makijaż na modelce naprawdę delikatnej urody, trzeba przyznać, że to sztuka zrobić makeup kobiecie w taki sposób, że nie przyćmić jej naturalnych walorów, a dobrze je uwydatnić. 



Byłam również zainteresowana warsztatami Eyelure, jednak odbywały się one w tym samym czasie, co wykład Jasona Hunta, więc bez marudzenia poszłam na wykład i... nie żałuję. To był dla mnie najlepszy punkt całego programu konferencji! Popularny bloger (polecam zajrzeć na jego stronę, bardzo lubię go czytać, choć nie pisze o kosmetykach) w bardzo przystępny i lekki sposób przekazał nam jak zainteresować swoimi postami odbiorców. Było śmiesznie i bardzo ciekawie:)



Chcecie poczytać o tym jak nie śpię po nocach, bo trzymam kredens? :D


Następnie na scenie pojawiły się blogerki, które niejako poszerzyły swoją blogową działalność i odniosły niemały sukces:) O swoich pasjach opowiadały Ania Bulwicka z bloga BforBeautifulNails (KLIK), która założyła sklep z płytkami do stemplowania paznokci - B.Loves Plates (KLIK), Hania Kępa-Szul z bloga Hania.com.pl (KLIK), która jest właścicielką sklepu internetowego z kosmetykami, które własnoręcznie przepięknie pakuje (KLIK) oraz Ania Kołomycew, czyli Anwen, włosomaniaczka, która właśnie wypuściła na rynek swoje maski do włosów, można je kupić TUTAJ.


Na koniec odbyło się rozstrzygnięcie konkursów organizowanych przez firmy kosmetyczne obecne na konferencji. 

Każda z blogerek otrzymała ogrom, po prostu ogrom upominków od firm. Hitem były torby zaprojektowane specjalnie dla uczestników konferencji przez Gosię Zimniak z bloga Gosia Rysuje (KLIK). Torbę z zawartością i prezentami pokażę Wam jednak w osobnym poście, bo w jednym to ja się nie wyrobię:) Zresztą trochę już pokazałam na moim InstaStory, na który serdecznie Was zapraszam (link do Instagrama na samym dole posta:))

Konferencję oceniam na 4+. W tym roku program był wspaniały i sam fakt, że konferencja była połączona z targami był dla mnie dużą atrakcją. Poznałam kilka świetnych blogerek, nauczyłam się sporo nowych rzeczy i bardzo dobrze się bawiłam. Miejsce samo w sobie było bardzo fajne i przygotowane naprawdę bardzo profesjonalnie (myślę, że przy scenie głównej to można było zrobić dyskotekę po wyniesieniu krzesełek:)), z jednym ale - za dużo hałasu dochodzącego z targów lub z warsztatów NeoNail, gdzie sympatyczny Pan Konferansjer opowiadał o lakierach z tak głośną pasją w głosie, jakby je co najmniej sam robił (brawa dla niego:)). Czasem przez to nie można było się skupić na warsztatach czy wykładach:) Ponadto troszkę słaba oferta obiadowa - ale to już było chyba po stronie targów, nie wiem, jeśli się mylę, to mnie poprawcie:) No i ten nieszczęsny autobus:) Choć dobrze, że w ogóle był i to jeszcze bezpłatny:)

Muszę też przyznać, że po warsztatach makijażowych mam mały niedosyt - oczywiście jestem z nich bardzo zadowolona i cieszę się, że mogłam wziąć w nich udział, jednak wszystkie pokazy były wykonywane na modelkach, które miały nieskazitelną cerę. Chętnie dowiedziałabym się jednak jak zakrywać makijażem naprawdę duże niedoskonałości, np. ciężką postać trądziku czy mocny rumień albo jak wykonać makijaż na cerze dojrzałej:) Taka mała sugestia:)

Same targi także bardzo mi się podobały:) Znalazłam wiele różnych, ciekawych firm, a dla hybrydomaniaczek to już był chyba istny raj na ziemi - obecność firm takich, jak: Chiodo, Indigo Nails, NeoNail czy Mistero Milano na pewno je ucieszyła. Sama zaopatrzyłam się w dwa lakiery hybrydowe, ale te także pokażę Wam w następnym poście, razem z upominkami. Bo muszę jeszcze zrobić zdjęcia, och.







Nie było przepychanek i ścisku jak to czasem bywa na targach Beauty Forum - może mniejsza ilość ludzi spowodowana chyba lokalizacją targów (choć szczerze trzeba przyznać, że dojazd jest naprawdę dobry), może Targi są jeszcze mało znane, ale myślę, że i na nie przyjdzie pora, bo było to naprawdę ogromne wydarzenie. Mnie akurat bardzo się podobało, że swobodnie mogę podejść do każdego stoiska:)





Następna edycja targów już za rok! Data zaplanowana - w moje urodziny. Cudownie.


Cóż więcej rzec?:) Chyba tylko tyle, że z niecierpliwością czekam na kolejną edycję Meet Beauty. bo jak się okazuje to nie jest jakieś tam spotkanie, na które blogerki biegną po to, aby wyłapać darmoszkę, tylko wielkie wydarzenie, pełne bardzo interesujących wykładów i zajęć, a także inspirujących rozmów i wymiany doświadczeń. Dzięki konferencji dowiadujemy się jak rozwijać bloga, a to wszystko dla Was, Drodzy Czytelnicy:)

Bardzo dziękuję Anecie, Justynie, Magdzie oraz Tinie za bardzo miłe towarzystwo:)

Buziaki, 
Maddie Ann:)

____________________________________________

BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!

FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
TWITTER - KLIK
INSTAGRAM - KLIK

Czytaj dalej

czwartek, 18 maja 2017

Dlaczego warto być na Targach Beauty Days? II edycja Międzynarodowych Targów Fryzjerskich i Kosmetycznych Beauty Days 2017 - relacja z konferencji prasowej



W dniach 19-21 maja w Centrum Targowo-Kongresowym Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie pod Warszawą odbędą się Międzynarodowe Targi Fryzjerskie i Kosmetyczne Beauty Days. Targi połączone będą z Międzynarodowym Konwentem Kosmetycznym oraz największą w Polsce konferencją dla blogerów i vlogerów urodowych Meet Beauty. Jest to ogromne wydarzenie, na które świat kosmetyczny czeka z niecierpliwością, skierowane nie tylko dla profesjonalistów, ale także dla amatorów, początkujących i konsumentów.

11 maja miałam przyjemność uczestniczyć w konferencji prasowej dotyczącej Targów Beauty Days, podczas których zaprezentowano oficjalny program targów oraz przedstawiono gości specjalnych. Zapraszam serdecznie na relację z konferencji oraz szczegółowy opis programu targów:)

Konferencja prasowa odbyła się w klimatycznej restauracji Akademia w Warszawie. Spotkanie poprzedziło śniadanie prasowe, o które mistrzowsko zadbała restauracja. Na powitanie otrzymałam kieliszek szampana oraz upominek.





Gośćmi konferencji byli między innymi: Nina Ryszka, prezes targów; Anna Pytkowska z Blogmedia, która stoi za organizacją konferencji Meet Beauty, Małgorzata Kucharska, która wraz z Ewą Gil, makijażystką gwiazd z 20-letnim doświadczeniem prowadzi Happy Face Makeup Studio w Warszawie, czy Maciej Tobolski, dyrektor ds. marketingu Ptak Warsaw Expo. Miałam również okazję zobaczyć Agnieszkę Niedziałek z bloga wwwlosy.pl oraz Kitulca, czyli makijażystkę prowadzącą kanał na Youtube.




Na konferencji poruszono nie tylko tematykę programu targów, zadbano również o ważne sprawy organizacyjne. Przede wszystkim najważniejszą informacją jest to, że wejście na Targi jest bezpłatne dla wszystkich. Nadal można pobrać darmowy bilet na targi pod tym linkiem: http://beautydays.pl/rejestracja   

Także bezpłatne będą miejsca parkingowe, których jest aż 12 tysięcy. Dla niezmotoryzowanych organizatorzy przygotowali dojazd do Centrum Targowego spod Dworca Centralnego oraz Dworca Zachodniego. Godziny odjazdów dostępne są pod tym linkiem: http://beautydays.pl/bezplatny-dojazd/


Plan targów:

PIĄTEK 19 MAJA:

Pierwszego dnia odbędzie się uroczyste otwarcie Targów. Punktem kulminacyjnym tego dnia będzie wieczorna gala, na której wystąpi gość specjalny Targów - EDYTA GÓRNIAK. Gala rozpocznie się o godzinie 17.

W ciągu dnia odbędą się między innymi:

  • Young Beauty Awards, czyli konkurs skierowany do szkół i uczelni kosmetycznych i fryzjerskich. Będzie można obserwować zmagania młodych Kosmetyczek i Fryzjerów/ek w trzech kategoriach: Hair Style, Nail Style oraz Make Up.
  • Mistrzowska Szkoła Makijażu z Gosh Copenhagen, czyli intensywne, dwudniowe warsztaty z mistrzynią makijażu, laureatką pierwszego miejsca na International Master's Award MakeUp 2015 w Monachium oraz Mistrzyni Polski Wizażystów, Anną Muchą, pochodzącą z moich rodzinnych Kielc:) (Kurs dostępny także w sobotę).
  • Porady z WS Academy Andrzej Wierzbicki i Tomasz Schmidt - kojarzycie prowadzących z programu "Ostre Ciecie"? Tak, to oni:) Podczas Targów udzielą Wam wielu porad dotyczących Waszych włosów:) Panowie będą dostępni przez wszystkie trzy dni Targów w swoim specjalnym studio.
  • Odmładzanie, oczyszczanie i rewitalizacja skóry z Hydrafacial, czyli hydropeeling próżniowy. Przy stoisku Spa Land będzie można zapoznać się z tą innowacyjną metodą oczyszczania skóry. 
  • Ponadto zobaczyć będzie można pokaz makijażu wieczorowego z Ewą Gil, warsztaty makijażu prowadzone przez Golden Rose, poddać się komputerowej analizie skóry i poznać makijaż Eko Mineralny z Fontanną Młodości, wziąć udział w warsztatach "Jak sobie radzić w social mediach" oraz w Konwencie Branży Kosmetycznej.

SOBOTA 20 MAJA:

W sobotę rozpoczyna się III edycja Meet Beauty, czyli jedynej w Polsce konferencji dla blogerów i vlogerów urodowych. Jeśli macie zatem ochotę spotkać swoich ulubionych autorów, nie może Was tam zabraknąć! Gościem specjalnym tego dnia będzie MAJA SABLEWSKA, mistrzyni metamorfoz.

Dodatkowo plan targów przewiduje na ten dzień:


  • Kongres Beauty&Spa Sales Forum, skierowany do profesjonalistów: kosmetologów, dermatologów, właścicieli gabinetów kosmetycznych oraz managerów. Szczegółowy plan Kongresu można zobaczyć pod tym linkiem: http://beautydays.pl/beautyspa-sales-forum/
  • Pierwsze Mistrzostwa Stylizacji Paznokci Indigo Nails, w którym będą brać udział początkujący styliści paznokci. Uczestnicy będą brać udział w dwóch kategoriach Perfect Application oraz Creative Nail Art. 
  • Pokaz kolekcji fryzjerskiej Bleach z Sens.us, podczas których zobaczymy najbardziej modne fryzury w tym sezonie.
  • A także: pokaz makijażu permanentnego Bio Pigments, zajęcia motywacyjne z Kingą Bogdańską oraz coś na temat modnej ostatnio koreańskiej pielęgnacji od Bio Rebel i makijaż z Dr.G i youtuberką Adrianną Grotkowską (jej makijaże są zachwycające, polecam sprawdzić!)


NIEDZIELA 21 MAJA:

Jest to drugi dzień konferencji Meet Beauty. Gośćmi specjalnymi będą RED LIPSTICK MONSTER, KATOSU oraz MAJA SABLEWSKA. Pojawi się także PATRIZIA GUCCI (tak, z tych Guccich;)), która jest autorką "Singielki", a podczas Targów odbędzie się spotkanie autorskie promujące jej najnowszą lekturę " Gucci. Prawdziwa historia dynastii sukcesu".


  • Bitwa na pędzle z Inglot - jedna z najpopularniejszych firm kosmetycznych w Polsce zorganizuje podczas Targów konkurs na najlepszy makijaż. Sędziować będą Ewa Gil, Red Lipstick Monster i KatOsu.
  • Warsztaty wytwarzania własnych kosmetyków z Creamy Creative Cosmetics - warsztaty te chyba najbardziej mnie zainteresowały, mam nadzieję, że uda mi się je pogodzić z konferencją Meet Beauty. Wiem, że wśród Was są osoby, które, tak jak ja, lubią robić własne kosmetyki, więc jestem pewna, że te warsztaty to coś specjalnie dla Was:)
  • Oraz: szkolenie z instruktorem stylizacji rzęs Noble Group, debata blogerek z Red Lipstick Monster i KatOsu, wykład na temat trychologii w salonie fryzjerskim (bardzo się cieszę, że ta dziedzina zaczęła się mocno rozwijać).

Zapraszam na jeszcze bardziej szczegółowy program targów, który dostępny jest pod tym linkiem: http://beautydays.pl/program-targow/

Na Targach pojawią się takie marki jak: Indigo Nails, Yasumi, Batiste, Inglot, Pierre Rene, Annabelle Minerals, Fresh&Natural, Golden Rose, Mokosh, Sylveco, NeoNail, Yope, Mydlarnia u Franciszka, Bandi oraz wiele innych, które znacie i lubicie. Pełna lista z numerami stoisk dostępna tutaj: http://beautydays.pl/lista-wystawcow-2/

Jak zdążyliście zauważyć organizatorzy stanęli na wysokości zadania i przygotowali wiele różnych atrakcji dla odwiedzających. Myślę, że każdy, kto interesuje się kosmetyką lub fryzjerstwem, nie tylko w profesjonalny sposób, znajdzie coś dla siebie. Bardzo się cieszę, że Targi kierują swoją uwagę nie tylko na wielkie i znane firmy, ale też na te średnie i małe, które dopiero wkraczają niepewnym krokiem w kosmetyczny świat. Z pewnością to wydarzenie jest dla nich wielką szansą na dotarcie do większej ilości ludzi i zaprezentowania im swoich produktów i usług.

Międzynarodowe Targi Fryzjerskie i Kosmetyczne Beauty Days z pewnością znajdą swoje stałe miejsce w kalendarzu. Jestem szczęśliwa, zarówno jako kosmetolog, bloger i zwykły konsument, że mamy w Polsce tak wielkie wydarzenie kosmetyczne, które co roku będzie przyciągać wystawców nie tylko z Polski, ale też z zagranicy. Jestem też pewna, że Targi staną się jeszcze bardziej prestiżowe niż Cosmoprof czy IMATS:)



Zapewne jesteście ciekawi, co znalazło się w upominku, który otrzymałam podczas konferencji prasowej:)


W torebce znalazły się prezenty od Indigo: Krem do rąk, który już znam i uwielbiam, masło shea, perfumowany olejek do skórek oraz pakiet próbek - wszystko pachnie po prostu obłędnie! Znalazłam też notesy od Ptak Warsaw Expo oraz długopis - uwielbiam takie rzeczy, dzięki temu będę mogła zapisywać swoje blogowe pomysły na bieżąco, gdziekolwiek jestem. Otrzymałam również zaproszenie VIP na Targi, z którego na pewno skorzystam już w piątek!




Pragnę bardzo serdecznie podziękować organizatorom Targów za zaproszenie na konferencję prasową, Ptak Warsaw Expo i Indigo Nails za wspaniałe upominki oraz restauracji Akademia za pyszne śniadanie i miłą obsługę.

A więc z kim się zobaczę na Targach?:)

_________________________________________

BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!

FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
TWITTER - KLIK
INSTAGRAM - KLIK
Czytaj dalej

środa, 17 maja 2017

Co kupić na Dzień Matki? Kosmetyczne pomysły na prezenty dla fanek zadbanych paznokci! Wersja ekonomiczna vs wersja lux


Dzień Mamy za pasem, więc zapewne wielu z Was zastanawia się co kupić mamie w prezencie. Postanowiłam więc przyjść Wam z pomocą i przyrządzić dla Was post z kosmetycznymi pomysłami na prezenty dla osób, które dbają o paznokcie. Wymyśliłam sobie, że podzielę proponowane przeze mnie produkty na dwie opcje: ekonomiczną (większość to prezenty do 100 zł) i lux (trochę droższe), bo chciałabym, żeby jak najwięcej osób znalazło tu gotowy pomysł na prezent lub jakąś inspirację. Od razu zaznaczam, że nie umieszczam w wersji ekonomicznej byle czego - nie polecę Wam tanich kosmetyków nieznanego pochodzenia, z którymi nigdy nie miałam styczności, bądź wiem o nich, że nie są do końca dobre. Myślę, że ten post będzie też przydatny przy innych okazjach, takich, jak urodziny, imieniny, Dzień Babci czy Kobiet.

WERSJA EKONOMICZNA:

Ogromna ilość kobiet bardzo dba o swoje paznokcie, co bardzo mnie cieszy. I nie chodzi mi nawet o super ekstra manicure ze zdobieniami z katalogów za wielkie pieniądze. Zadbane paznokcie to przede są przede wszystkim czyste, z równą długością i zadbanymi skórkami. 


  • Wszelkie zestawy do wykonywania prostego manicure - można takie kupić w zwykłych drogeriach. Zazwyczaj zawierają podstawowe przyrządy do dbania o paznokcie: nożyczki, cążki, patyczki, pilniczek. Często są dodatkowo zapakowane w wygodny piórnik, który można ozdobić delikatną tasiemką. Myślę, że cena takiego zestawu to około 20zł.
  • Klasyczne lakiery do paznokci - osobiście polecam te z Golden Rose, są w bardzo przystępnej cenie i chyba najbardziej mi się podobały, jeśli chodzi trwałość i gamę kolorystyczną. Dokupić też można lakiery bazowe i nawierzchniowe, olejki do skórek, są dostępne także zestawy. Ceny za pojedynczy lakier wahają się w granicach 4,20 - 12,90zł, można je kupić stacjonarnie w sklepach GR oraz online: http://goldenrose.pl/produkty/paznokcie/lakiery-do-paznokci.html

  • Pędzelki do wykonywania zdobień - jeśli Wasza mama lub bliska osoba, którą chcecie obdarować ma już swoje ulubione lakiery do paznokci, ale jest kreatywna i lubi oryginalnie ozdobioną płytkę paznokcia może warto sprawić jej właśnie coś takiego? Sama kupiłam taki zestaw w Hebe za 14,99 :) 
  • Zestaw do manicure hybrydowego - taki zestaw pozwoli na zrobienie hybrydowego mani w domu, dzięki czemu można zaoszczędzić czas (taki manicure utrzymuje się nawet do miesiąca) i pieniądze (nie musimy ich wydawać u kosmetyczki). Najbardziej polecam ten z Allegro, z lakierami NeoNail, dostępny pod tym linkiem: http://allegro.pl/neonail-zestaw-hybrydowy-manicure-26-elementow-i6559694335.html Jego cena to 144,99, ale jest to chyba najbardziej ekonomiczny zestaw jaki widziałam: mamy tu lampę UV, bazę, top, 3 lakiery hybrydowe w dowolnie wybranych kolorach, aceton, cleaner, akcesoria i jeszcze więcej. Ponadto polecam też sam sklep internetowy - sama kupowałam tam swój hybrydowy zestaw dwa lata temu, używam go do dziś, wysyłka szybka, miła obsługa. Jeśli jesteście z Kielc, to możecie odebrać zestaw osobiście;)
  • Lakiery hybrydowe od Cosmetics Zone: te lakiery są tańsze od popularnego Semilaca czy NeoNail o około 10zł (około 18-19zł) a też są warte uwagi:) Do kupienia pod tym linkiem: https://lakieryhybrydowe.pl/

WERSJA LUX: 

Tutaj skupiłabym się na lakierach hybrydowych - są ostatnio modne i popularne. W odróżnieniu od zestawu, który polecałam w wersji ekonomicznej, te które zaraz pokażę mają lampę LED, nie UV (taka lampa utwardza lakier znacznie szybciej, jest też mała i poręczna, idealna w podróży)
  • Zestaw Starter Set Premium z lampą LED 9W - mamy tu starter z szybszą lampą ledową oraz wszystkim co potrzebne do wykonania manicure hybrydowego. Mamy wszystko z jednej firmy, zapakowane w piękne pudełko, które może służyć do przechowywania lakierów. Cena wynosi 279zł. Można go kupić tutaj: https://www.neonail.pl/bestsellery/5180-zestaw-starter-set-premium-z-lampa-9w-bezprzewodowa.html
  • Zestaw Semilac Test Me LED 3W - mini zestaw idealny dla Pani, która chciałaby spróbować swoich sił w manicure hybrydowym po raz pierwszy! Mamy tu 3 mini lakiery i przesłodką lampę w kształcie jajka:) Sprawdźcie jak wygląda zestaw: https://semilac.pl/pl/zestaw-semilac-test-me-led-3-w . Moim zdaniem jeśli chodzi o wygląd to prezentuje się chyba najlepiej, aczkolwiek mimo, że jest tańszy od poprzedniego zestawu, to niestety mniej ekonomiczny - nie ma aż tyle akcesoriów i lakierów pełnowymiarowych, co w zestawie NeoNail z Allegro, lampa też jest słabsza. Cena: 95,77zł; jest to edycja limitowana, więc trzeba się pospieszyć!:)
  • Zestaw Semilac Effective LED 9W - mamy tu już mocniejszą lampę, więcej mini lakierów i potrzebnych przyrządów. Cena: 148zł, do kupienia tu: https://semilac.pl/pl/zestaw-semilac-effective-led-9-w
  • Indigo Box - zestaw hybrydowy - firma ta okryła się bardzo dobrą sławą, jest profesjonalna, a ich lakiery są najwyższej jakości. W tym zestawie mamy lmapę 9W, lakiery, narzędzia i dodatkowo efekty na paznokcie. Cena wynosi: 269zł, do kupienia tutaj: https://www.indigo-nails.com/pl,a2740,indigo-box-zestaw-hybrydowy.html
  • Pojedyncze lakiery hybrydowe - osoba, która ma już swój zestaw zapewne ucieszy się z nowych kolorów:) Polecam: Semilac, NeoNail (ok. 29zł) oraz Indigo (ok. 55zł)
  • Zestaw do manicure japońskiego P.Shine od NeoNail - a to dla tych Pań, które nie robią hybrydy:) Taki manicure pozwala w naturalny sposób zadbać o płytkę paznokcia:) Cena: 129zł, można kupić pod tym linkiem: https://www.neonail.pl/bestsellery/1678-manicure-japonski-pshine.html




Muszę też wspomnieć o nowości od NeoNail - pojawiła się własnie w sprzedaży kolekcja lakierów hybrydowych Aquarelle - rozpływają się na paznokciu dając niesamowite efekty:) Na Youtube można już zobaczyć jak popularna vlogerka KatOsu wykonuje akwarelowe zdobienia za pomocą tych lakierów. Wszystkie kolory dostępne pod tym linkiem: https://www.neonail.pl/katalog/zele-hybrydowe-uv/kolekcja-aquarelle/ 




Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam:) Jeśli macie własne pomysły na paznokciowe prezenty - piszcie w komentarzach!:)

Buziaki,
Maddie Ann:)

__________________________________________



BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!

FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
TWITTER - KLIK
INSTAGRAM - KLIK

Czytaj dalej

czwartek, 11 maja 2017

Haul z Rossmanna, czyli co udało mi się kupić na promocjach? Krótkie recenzje poszczególnych produktów



Wielkie promocje na kosmetyki kolorowe w Rossmannie już dawno za nami. W tym roku wzbudziły one o wiele większe emocje niż w poprzednich latach, a to za sprawą krótszego terminu promocji i braku podziału obowiązującej zniżki na grupy kosmetyków. Z tego, co wyczytałam na grupach facebookowych już od porannych godzin pierwszego dnia promocji można było obserwować walki o kosmetyki, prawie takie same jakie mają miejsce w Lidlu, gdy rzucą kilka torebek od Wittchena za pół darmo. Zawsze śmiałam się z takiego zachowania, tym bardziej, że nigdy nie widziałam tego na własne oczy. I byłam pewna, że nie zobaczę... 

Pomyślałam, że wybiorę się do drogerii pierwszego dnia promocji rano, żeby kupić sobie coś na spokojnie, ale tak samo pomyślała znaczna liczba klientek i niestety ze spokojnego kupowania wyszły nici. Ludzi pod szafami z kosmetykami kolorowymi było coraz więcej, więc postanowiłam odstawić koszyk i sprawdzić kolory pomadek i podkładów z zamiarem zamówienia ich online. Gdy atmosfera zaczęła się zagęszczać, szybko opuściłam sklep i to nie z uśmiechem na ustach, ale z przerażeniem w oczach - co prawda nikt się nie bił, nie popychał i nie obrażał, ale zaczęło się robić coraz tłoczniej i coraz głośniej. Miałam wrażenie, że zaraz ktoś wybuchnie i wolałam uniknąć bycia świadkiem awantury rodem z filmików z Youtube. 

Niestety nie zdołałam zamówić niczego przez Internet, bo strona się bardzo zacinała, ponadto okazało się, że mój ukochany podkład Provoke od dr Ireny Eris jest niedostępny. W związku z tym postanowiłam następnego dnia spróbować w innym Rossmannie. Pod jednym pojawiłam się jakieś 15 minut przed czasem, ale że do drzwi dobijała się jakaś zdesperowana Pani (tłukła w szybę, jakby ją chciała rozbić) to się wystraszyłam i pobiegłam do innego, w którym to niestety standardowych szaf z markami kosmetyków do makijażu nie było, jedynie kilka półek i jakieś losowe kosmetyki i na pewno nie te, które chciałam kupić. Jedyną nadzieją okazał się Rossmann w Złotych Tarasach i to był strzał w dziesiątkę - owszem, było sporo klientek, ale też i pełna kultura. Zobaczyłam, co chciałam i kupiłam, co chciałam, w tym ulubiony podkład. Uff, udało się.

Czasem tak sobie myślę, że gdyby nie moja wrodzona wstrzemięźliwość przed uczestniczeniem w trudnych sytuacjach, mogłabym się naooglądać niezłych scen. Bardzo nie lubię być świadkiem, jak ludzie się kłócą i robią afery. Strasznie mnie to stresuje i mam ochotę się popłakać. Nie rozumiem tych, którzy za wszelką cenę próbują udowodnić, że są lepsi od innych, no bo sorry - tak właśnie wygląda wyrywanie sobie głupich kosmetyków bądź torebek czy innych przyrządów z rąk. Ludzie, to tylko rzeczy! Naprawdę nie żal Wam swojego zdrowia na takie dyrdymały? Nie kupicie teraz, to kupicie później. A przez Internet można trafić na jeszcze lepsze okazje niż to, co proponują sieciówki, trzeba tylko dobrze poszukać.

Ok, wyżaliłam się, to teraz pokażę Wam, co udało mi się kupić:) Wiem, zabrzmiałam jak ostatnia hipokrytka, ale nie wydałam miliona i kupiłam to, co naprawdę mi było potrzebne i nie zrobiłam tony zapasów, których i tak bym pewnie nie ruszyła.

Dr Irena Eris, Podkład matujący Provoke 205 Light Beige



Ostatnim razem kupiłam odcień 210 Ivory i nie do końca trafiłam z kolorem, ponieważ miał różowe tony. Light Beige jest akurat perfekcyjny, jest podkładem o żółtej tonacji i pasuje do mnie idealnie. Już to kiedyś pisałam, ale zaznaczę to ponownie - jest to najlepszy podkład, z którym miałam do czynienia, jest on matujący, ale nie zostawia na skórze pudrowego efektu i bardzo dobrze kryjący, ponadto utrzymuje się na mojej skórze cały dzień. Jest wart każdej złotówki. Próbowałam ostatnio nawet podkładu z Clarins i Provoke jest dla mnie lepszy. Serdecznie polecam też osobom z cerą mieszaną w stronę suchej - nie wysusza skóry, nie podkreśla żadnych suchych skórek.


Rimmel, Puder Lasting Finish, 001 Light Porcelain


Kupiłam go z polecenia Maxineczki. Ponadto potrzebowałam kompaktowego pudru prasowanego, wszystkie, które mam są sypkie i niewygodne do stosowania poza domem. Testy zaczęłam zaraz po kupnie i muszę powiedzieć, że jestem zadowolona. Puder matuje, ale nie zostawia suchej powłoki na skórze, która nieestetycznie wygląda i postarza, wręcz przeciwnie - wyraźnie wygładza cerę. Utrwalam nim korektor pod oczami i póki co też się dobrze sprawdza w tej roli. Puder ma też gąbeczkę i lusterko - idealny do torebki:)

Lovely, Długotrwała pomadka matowa Matt&Lasting Nr 2
Bourjois, Pomadka Rouge Edition Velvet, Nr 13 Fu(n)chsia



Pokusiłam się jeszcze na dwie pomadki matowe, kultową REV od Bourjois oraz Lovely. Już od dawna chciałam spróbować tej pierwszej, ale do tej pory jeszcze tego nie zrobiłam (chyba najlepsze zostawiłam na koniec, ale co się odwlecze, to nie uciecze, gdyż planuję posta z testem matowych pomadek - test na suchych ustach!). Nie jestem za to pewna koloru - w drogerii wydawała się w porządku, ale w świetle dziennym nie potrafię tego koloru ogarnąć - ni to róż, ni czerwień... Jest trochę taki neonowy, co średnio mi się spodobało, ale pomyślałam, że na lato może będzie pasować. Za to pomadka od Lovely już zagościła na moich ustach i zagości na pewno jeszcze nie raz - spodobała mi się bardzo, ale więcej informacji zdradzę przy teście:) 

Kupiłam jeszcze mojej mamie podkład, a w zasadzie to fluid-bazę Cashmere od Dax Cosmetics. Mama jest posiadaczką skóry suchej i ten podkład okazał się dla niej świetny, dlatego kupujemy go już drugi raz:)

To tyle! Same widzicie, że nie jest tego wiele. Byłoby mi bardzo miło, gdybyście w komentarzach dały znać, czy miałyście już do czynienia z tymi kosmetykami i co o nich sądzicie:)

Buziaki, 
Maddie Ann:)

______________________________________


BĄDŹ ZE MNĄ NA BIEŻĄCO!

FACEBOOK - KLIK
BLOGLOVIN - KLIK
TWITTER - KLIK
INSTAGRAM - KLIK

Czytaj dalej
Obsługiwane przez usługę Blogger.